Lokatorka JP Delaney

Lokatorka JP Delaney Napisanie recenzji książki pt. Lokatorka to dla mnie czysta przyjemność. Jakiś czas temu miałam okazję przedstawiać Czytelnikom tę pozycję, jako gorącą, czerwcową zapowiedź. Teraz z przyjemnością podzielę się z Wami moimi odczuciami tuż po przeczytaniu powieści.

Lokatorka JP Delaney – nietypowa koncepcja

W obecnych czasach Czytelnik ma coraz trudniejsze zadanie, poszukując naprawdę dobrych książek z danego gatunku. Z dnia na dzień, na rynku wydawniczym pojawia się mnóstwo nowości, a wśród nich debiuty nieznanych dotąd osobowości. Jak w tym wszystkim trafić na prawdziwą perełkę? Z pewnością nie oceniając książki po okładce. Co, przyznaję się bez bicia, początkowo uczyniłam z Lokatorką. Jak na mój gust nieco zbyt mdła, może minimalistyczna, aczkolwiek w moim odczuciu za bardzo pedantyczna.

Im dłużej jednak przyglądałam się książce, tym zaczynałam dostrzegać coraz więcej szczegółów. Ponadto, z każdą minutą, miałam wrażenie, że moja wyobraźnia zaczyna pracować na najwyższych obrotach, a gdzieś w środku poczułam pewien niepokój. I właśnie wtedy dotarło do mnie, że to będzie świetna historia. Skoro autorowi udało się samą okładką wywołać we mnie tak różne i niespodziewane emocje, czego mogłam spodziewać się po wnętrzu?

Lokatorka JP Delaney jeden autor, dwie bohaterki, różne perspektywy

Jeśli poszukujecie thrillera, który do ostatniej chwili będzie trzymał Was w napięciu, to gwarantuję, że ta opowieść zadowoli nawet najbardziej wybrednych Czytelników. Historia prowadzona jest z perspektywy dwóch bohaterek. Zabieg coraz popularniejszy wśród twórców. Jednak, w tym wypadku jedna z dziewczyn, Emma, nie należy już do świata żywych. Ktoś mógłby powiedzieć, że czytanie opowieści, której finał się zna, nie ma sensu. I tu właśnie objawia się niezwykły talent autora.

Sposób, w jaki JP Delaney konstruuje całą powieść, sprawia, że ze strony na stronę Czytelnik zaczyna wątpić w to, co do tej pory już wie. Albo przynajmniej zdaje się mu, że wie. Książką Delaneya to istne mistrzostwo w swoim gatunku. Niepokój, który zaczęła wzbudzać we mnie okładka, rósł stopniowo z akcją powieści. Nim się zorientowałam, moje serce biło jak szalone, a ja wstrzymywałam oddech, pochłaniając kolejne zdania. Kiedy już miałam wrażenie, że rozgryzłam koncepcję i zamysł autora, pojawiały się niepewność i zwątpienie.

Lokatorka JP Delaney podsumowanie

Całość dopracowana jest pod każdym względem. Chociaż bohaterki są do siebie łudząco podobne, różni je znacznie więcej, niż można by przypuszczać. Delaney stworzył nie tylko porywający thriller. To dopracowana powieść pod kątem psychologicznym oraz szeroko rozwinięte osobowości poszczególnych bohaterów. Tworzy to wrażenie postaci trójwymiarowych, żywych i namacalnych. Takich, których moglibyśmy spotkać na ulicy czy w metrze. A to potęguje tylko dreszcz grozy i mrowienie strachu, które otulają odbiorcę niczym lepka, chłodna mgła.

Ciekawostką między rozdziałami są pytania i odpowiedzi. Zmuszają do głębszych refleksji nad sobą, ale tak naprawdę służą też temu, by jeszcze bardziej wczuć się w historię. Sprawdźcie, czy nadawalibyście się na lokatora mieszkania, które kryje mnóstwo mrocznych tajemnic.

Na zakończenie pragnę zaznaczyć, że thrillery to nie moje klimaty. A jednak autorowi udało się osiągnąć coś niesłychanego. Przeczytałam książkę bez chwili wahania i wątpliwości. Oznacza to, że Lokatorka nie jest sztucznie promowaną książką. Talent pisarza broni się sam i nie mam wątpliwości, że ta opowieść zaspokoi nawet najbardziej wybrednego Czytelnika.

Książkę Lokatorka JP Delaney znajdziecie tutaj. Gorąco polecamy!

Ocena Pauliny
  • 9/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 9/10
  • 9/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 9/10
  • 9/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 9/10
  • 9/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 9/10
9/10

Fragment recenzji

Całość dopracowana jest pod każdym względem. Chociaż bohaterki są do siebie łudząco podobne, różni je znacznie więcej, niż można by przypuszczać. Delaney stworzył nie tylko porywający thriller. To dopracowana powieść pod kątem psychologicznym oraz szeroko rozwinięte osobowości poszczególnych bohaterów. Tworzy to wrażenie postaci trójwymiarowych, żywych i namacalnych. Takich, których moglibyśmy spotkać na ulicy czy w metrze. A to potęguje tylko dreszcz grozy i mrowienie strachu, które otulają odbiorcę niczym lepka, chłodna mgła.

Paulina Roszko