Diogenes, żeby doskonalić swój charakter, wiódł proste, surowe życie. Mieszkał w beczce. Pewnego razu zobaczył dziecko pijące wodę, używające przy tym jedynie rąk. Miał wtedy powiedzieć: Dziecko prześcignęło mnie w prostocie życia — i wyrzucił swój kubek, jedną z niewielu rzeczy, jakie posiadał. Czy dziś filozofowie mogą nas jeszcze czegoś nauczyć? O tym przeczytacie w książce Johna Sellarsa – Lekcje stoicyzmu.

Lekcje stoicyzmu – recenzja książki Johna Sellarsa

Lekcje stoicyzmu – recenzja

Kiedy słyszycie słowo „filozof”, to kogo sobie wyobrażacie? Łysawego mędrca z długą, siwą brodą (jak święty Mikołaj) i bez butów (jak Cejrowski)? Nie chciałbym popsuć wam świąt przez zestawienie Mikołaja z Cejrowskim, ale prawdopodobnie tak powstał Grinch.

Dobra, koniec żartów. Mam wrażenie, że słowo „filozof” jest nacechowane oderwaniem od rzeczywistości. Czasem warto oderwać się od tego, co się wokół dzieje, żeby nie zwariować. Książka Lekcje stoicyzmu jest dobrym powodem, żeby to zrobić.

Trochę streszczenie, trochę poradnik

John Sellars napisał trochę streszczenie, a trochę poradnik po myśli stoickiej. Autor krótko zarysowuje historię stoicyzmu i przybliża sylwetki trzech klasyków tego prądu myślowego – Senekę, Epikteta i Marka Aureliusza. Prekursorem stoicyzmu był Zenon z Kition, który wykładał w centrum Aten, pod tak zwaną Malowaną Bramą.

Kiedy czytałem tę książkę, miałem wrażenie, że autor prowadzi czytelnika za rękę, żeby ten przypadkiem czegoś źle nie zrozumiał. Na przykład omawiając Epikteta pisze, jak należy w kontekście jego filozofii rozumieć słowo „dusza”.

We wczesnych dialogach Platona Sokrates przekonuje, że zadaniem filozofa jest troska o ludzką duszę, podobnie jak zadaniem medyka jest zatroszczyć się o ciało. Przez „duszę” nie powinniśmy tu rozumieć niczego niematerialnego, nieśmiertelnego lub nadprzyrodzonego. Przeciwnie, w tym kontekście chodzi po prostu o umysł, myśli i przekonania.

Komuś, kto interesuje się filozofią, takich rzeczy tłumaczyć nie trzeba. Natomiast, jeśli ktoś zaczyna z nią swoją przygodę, może okazać się to pomocne.

Czy stoicyzm można nadal odnieść do rzeczywistości?

Myśli stoików ciągle są aktualne, bo skupiają się na codziennych problemach i odwiecznych pytaniach. Jak radzić sobie z przeciwnościami losu i z własnymi emocjami? Gdzie jest nasze miejsce w Naturze?

Stoicy przypominają też, że nie wszystko mamy pod kontrolą. Zaś tym, czego nie mamy, nie należy się zbytnio przejmować, bo i tak nie mamy na to wpływu. Takie odjęcie sobie zmartwień pomaga odnaleźć spokój i przynieść ukojenie skołatanym nerwom.

Autor zauważa, że stoickie ujęcie emocji to wyzbycie się tych negatywnych, a nie wszystkich, jak to często jest błędnie rozumiane. John Sellars, omawiając postawy trzech klasyków stoicyzmu, podkreśla charakteryzujące ich różnice.Lekcje stoicyzmu, John Sellars - okładka książki

Lekcje stoicyzmu — przerwa od wiru codzienności

Myśl stoików jest uniwersalna, bo aktualna w każdych czasach. Dlatego Lekcje stoicyzmu Johna Sellarsa polecam każdemu, kto chce zrobić sobie przerwę od wiru codzienności, by dać się ponieść refleksji w towarzystwie trzech wielkich stoików – Seneki, Epikteta i Marka Aureliusza.

John Sellars wykłada filozofię w Royal Holloway University of London. Jest współzałożycielem i współtwórcą grupy Modern Stoicism, która każdego roku organizuje międzynarodowy festiwal Stoic Week.

Jego książka ukazała się nakładem wydawnictwa Czarna Owca, dostępna jest tutaj: Lekcje stoicyzmu.

Autor recenzji: Łukasz Kozłowski

Ocena Łukasza
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 8/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 8/10
  • 7/10
    Czy poleciłbym ją znajomym? - 7/10
7.3/10

Fragment recenzji

Myśl stoików jest uniwersalna, bo aktualna w każdych czasach. Dlatego Lekcje stoicyzmu Johna Sellarsa polecam każdemu, kto chce zrobić sobie przerwę od wiru codzienności, by dać się ponieść refleksji w towarzystwie trzech wielkich stoików – Seneki, Epikteta i Marka Aureliusza.

KsiążkoweWieści