Kształt serca Dolores Redondo - recenzja książki

Kształt serca Dolores Redondo to najnowsza książka o Amai Salazar, bohaterce zekranizowanego cyklu Dolina Baztán. Autorka cofa swoich czytelników do 2005 roku i z pełnej baskijskich mitów północnej Hiszpanii zabiera nas do Nowego Orleanu. Miejsca, w którym, podobnie jak w Elizondo, to co realne  ściera się z tym, co nadprzyrodzone.

Kształt serca Dolores Redondo - recenzja książki

Huragan Katrina i Kompozytor

Zaledwie 25-letnia Amaia Salazar, podinspektorka policji w Nawarze ze spektakularnym sukcesem na koncie, zostaje zaproszona na szkolenie do Quantico. Wraz z innymi śledczymi z Europy bierze udział w zajęciach prowadzonych przez FBI, w tym przez genialnego agenta Dupree. Jego zespół tropi mordercę rodzin zwanego Kompozytorem, który atakuje tuż po klęskach żywiołowych i Amaia zostaje włączona do śledztwa. Gdy do wybrzeża Stanów Zjednoczonych zbliża się huragan Katrina, Salazar stara się wniknąć w umysł mordercy, by odkryć jego motywacje.

Podczas gdy Amaia zagłębia się w mrok umysłu zabójcy, o uwagę zaczynają prosić mroczne i tłumione wspomnienia z jej dzieciństwa. Dotyczą nie tylko traumatycznych przeżyć, ale też relacji z ojcem. Teraz chorym i będącym na granicy śmierci.

Kształt serca Dolores Redondo – Baztán i Nowy Orlean

Carlos Ruiz Zafón napisał o Redondo, że jest Królową literackich thrillerów. Moim zdaniem Kształtem serca autorka umacnia tę pozycję, serwując swoim czytelnikom niezwykłą, wielopłaszczyznową i bardzo tajemniczą historię. Odkrywamy ją na dwóch polach fabularnych. Na dwóch, bo obok głównej osi, czyli wydarzeń z lata 2005 roku, jest jeszcze jedna, dotycząca przeszłości Amai.

Kiedy Amaia miała dwanaście lat, na szesnaście godzin zgubiła się w lesie. Znaleziono ją nad ranem trzydzieści kilometrów na północ od miejsca, w którym zeszła ze ścieżki, leżącą bez ducha w ulewnym deszczu. Ubranie miała osmalone niczym czarownica uratowana ze stosu, lecz skórę białą, czystą i zimną jak ktoś wydobyty spod lodu.

Kształt serca Dolores Redondo - recenzja książki

Realistyczne zagrożenie, baskijskie mity i voodoo

Podobało mi się, że autorka przeplata realistyczne wydarzenia z tymi, które wyjmuje z folkloru i mitologii Basków oraz voodoo. Zaciera granicę między tym, co można poznać racjonalnie, a tym do poznania czego potrzebna jest wiara. To nadaje całej powieści aury tajemniczości i momentami bliżej jej jest do powieści grozy niż pełnokrwistego thrillera.

Do tej mieszanki Dolores Redondo dokłada nam Nowy Orlean tuż przed, w trakcie i po jednym z największych kataklizmów, jaki dotknął miasto. Funduje czytelnikowi przejmujące, postapokaliptyczne obrazy rodem z filmów katastroficznych. W obliczu katastrofy i ogromu śmierci niektórzy zatracają człowieczeństwo. Czy jest miejsca na prawo, gdy nie ma komu go egzekwować? To mroczny czas, który budzi mroczne duchy… Nic dziwnego, że Kształt serca to książka, którą czyta się w wielkim napięciu.

Traumy z przeszłości

W tym wszystkim umieszcza swoją bohaterkę, młodą dziewczynę. Jej geniusz śledczy wynika z tego, że nosi w sobie mrok traumatycznych doświadczeń. Jako dziecko poznała zło od najgorszej strony. Ten mrok i paradoksalnie potencjał, jaki się z nim wiąże, dostrzega Dupree. Wraz z bohaterami zatapiamy się niepokojącej historii. Próbujemy na podstawie dowodów, poszlak, dowiedzieć się, kim jest morderca i go powstrzymać. Jednocześnie coraz lepiej poznajemy przeszłość, z jaką zmaga się Salazar. A Dupree też ma swoje tajemnice…

Kształcie serca Dolores Redondo rzuca nieco więcej światła na relację głównej bohaterki z ojcem. Ojcem, który mimo wielkiej miłości do córki, nie umiał znaleźć w sobie sił, żeby ją obronić… Co takiego się stało, że dwunastoletniej Amai pękło serce?

Dolores Redondo – Królowa literackich thrillerów

Kształt serca to powieść, która z jednej strony, jak na thriller przystało, trzyma czytelnika w ciągłym napięciu, a z drugiej — jest pełna emocji i trudnych osobistych historii bohaterów. To powieść niepokojąca i niesamowita. Autorka bierze z thrillera jako gatunku to, co najlepsze i jednocześnie nie ogranicza się do zamknięcia swojej historii w jego ramach. Wychodzi poza nie, czerpiąc z realizmu magicznego, fantastyki postapokaliptycznej i literatury obyczajowej. To wszystko sprawiło, że nie mogłam się oderwać od tej historii i jestem pewna, że Królowa literackich kryminałów to zasłużony tytuł.

Nowa książka Dolores Redondo miała premierę 25 listopada i ukazała się nakładem Wydawnictwa MOVA. Swój egzemplarz Kształtu serca możecie znaleźć w tym miejscu.

W cyklu Dolina Baztán ukazały się: Niewidzialny strażnik (tom 1.), Świadectwo kości (tom 2.), Ofiara dla burzy (tom 3.). Książki Dolores Redondo możecie znaleźć tutaj.

Ocena Anety
  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 10/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 10/10
10/10

Fragment recenzji

Nowy Orlean tuż przed, w trakcie i po jednym z największych kataklizmów, jakie dotknęło miasto. Autorka funduje czytelnikowi przejmujące, postapokaliptyczne obrazy rodem z filmów katastroficznych. W obliczu katastrofy i ogromu śmierci niektórzy zatracają człowieczeństwo. Czy jest miejsca na prawo, gdy nie ma komu go egzekwować? To mroczny czas, który budzi mroczne duchy… Nic dziwnego, że Kształt serca to książka, którą czyta się w wielkim napięciu.

Aneta Świderska