Książki J.D. Salingera w postaci e-booków

Książki Salingera w postaci e-booków to nie lada gratka dla wszystkich wielbicieli twórczości pisarza. Poza tym powody do zadowolenia mają przede wszystkim miłośnicy e-booków. Trend książek w elektronicznej wersji z roku na rok staje się coraz bardziej popularny. I Trudno się temu dziwić. W końcu nie zawsze mamy miejsce, by pakować do walizki kilka tomów, nierzadko ciężkich, literatury. Poza tym, jak wiemy, w przypadku podróży samolotem, bardzo często waga bagażu jest ograniczona. W związku z tym e-booki to doskonałe rozwiązanie dla wszystkich podróżników, którzy jednak chcieliby mieć przy sobie ulubione historie czy książkowe nowości. Teraz do grona elektronicznych pozycji dołączą powieści światowej sławy pisarza, J.D. Salingera, któremu zawdzięczamy m.in. Buszującego w zbożu.

Książki J.D. Salingera

illustration by Robert Vickrey

Książki Salingera w postaci e-booków – kilka słów o całym przedsięwzięciu

Fakt, iż książki J.D. Salingera pojawią się na rynku w postaci e-booków, cieszy niezmiernie, biorąc pod uwagę dotychczasowe stanowisko spadkobierców pisarza. Otóż ci od wielu już lat, konsekwentnie odmawiali wydawcom możliwości stworzenia cyfrowych wersji powieści autora. Teraz jednak jego syn oraz wdowa po pisarzu zgodzili się udostępnić jego twórczość w postaci e-booków. W takiej formie pojawią się wszystkie cztery powieści autora: Buszujący w zbożu, Dziewięć opowiadań, Franny i Zooey oraz Wyżej podnieście strop, cieśle. Seymour: wstęp. Trzeba tu jednak podkreślić, że plany wydawnicze obejmują na razie jedynie rynek Stanów Zjednoczonych. W związku z tym fani w Polsce oraz innych krajach muszą uzbroić się w cierpliwość.

Książki Salingera w postaci e-booków – jeszcze lepsze wieści

Poza tym to znacznie większy plan wydawniczy, zakrojony na najbliższe lata. Fani autora mają sporo powodów do zadowolenia, ponieważ zwieńczeniem tej akcji będzie wydanie niepublikowanych do tej pory dzieł J.D. Salingera. Bowiem syn pisarza, Matt, jakiś czas temu potwierdził, że jego ojciec pisał nowe utwory aż do końca swojego życia. Oto co miał do powiedzenia w tej sprawie:

Większością tego, co napisał, w pewnym momencie podzielimy się z ludźmi, którzy lubią czytać jego rzeczy. To nie jest jeszcze gotowe. Chciał, żebym to pozbierał do kupy, a z uwagi na zakres jego pracy wiedział, że to zajmie dużo czasu. To był ktoś, kto pisał przez 50 lat, nie publikując, więc to dużo materiału. Nie chodzi więc o niechęć czy nadopiekuńczość: kiedy materiały będą gotowe, podzielimy się nimi.

Warto tutaj dodać, że Matt nad materiałem pracuje już od 2012 roku, a całe zadanie wymaga naprawdę dużo pracy. Ponieważ wszystkie rękopisy trzeba przepisać na komputerze z zachowaniem wysokiej staranności. J.D. Salinger bowiem nie akceptował żadnych, nawet najmniejszych zmian w swoich tekstach.

Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na książki Salingera w postaci e-booków. Tymczasem wszystkich zainteresowanych klasycznym wydaniem książek pisarza, odsyłamy tutaj.

Paulina Roszko