Ostatnio w mediach było nieco zamieszania wokół W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza. Maciej Gdula (poseł Lewicy) oznajmił, że książka jest przesycona treściami rasistowskimi i powinna zniknąć z listy lektur w szkole podstawowej; ewentualnie może być omawiana krytycznie, ale przez dojrzalszych uczniów szkół średnich.  To spowodowało, że zadałam sobie pytanie: Jak to właściwie z tym Sienkiewiczem w polskiej szkole jest? Jakie książki noblisty analizuje się na poszczególnych etapach edukacji? Czy są przystępne? Wartościowe? Potrzebne?

  1. Za długie, za trudne… Po co czytanie, jak jest opracowanie?
  2. Książki Henryka Sienkiewicza – ku pokrzepieniu serc…
  3. Książki Henryka Sienkiewicza na liście lektur szkolnych
Książki Henryka Sienkiewicza - zmora współczesnych uczniów?

Portret H. Sienkiewicza – Józef Buchbinder / Wikipedia

Za długie, za trudne… Po co czytanie, jak jest opracowanie?

Nie pamiętam, żeby utwory Sienkiewicza były moją zmorą szkolnych czasów. Tylko że byłam uczennicą, która pasjami połykała wszystkie książki, jakie wpadły mi w ręce. Wiem, że nie wszystkim te książki pasowały:

  • a to napisane niezrozumiałym językiem;
  • a to za długie;
  • kto słyszał, żeby Trylogia miała aż tyle części (wtedy jeszcze nikt nie znał Chyłki);
  • po co tracić czas, jak wszędzie są streszczenia i opracowania.

Jestem pewna, że podobne zdania padały z waszych ust, a jak nie konkretnie z waszych, to z ust kolegów i koleżanek z klasy. Zatem, czy warto ten czas tracić i czy to faktycznie czas stracony?

Książki Henryka Sienkiewicza – ku pokrzepieniu serc…

Dziś powieści Sienkiewicza są częścią kanonu literatury polskiej. Jednak kiedyś, publikowane w prasie w odcinkach, były odbierane mniej więcej tak, jak dzisiejsze seriale. Dostarczały czytelnikom przede wszystkim rozrywki. Na kolejne odcinki czekano z wypiekami, a te, które już się ukazały, były pasjami komentowane podczas salonowych spotkań… To właśnie odcinkowe Ogniem i mieczem (wydawane od maja 1883 do marca 1884 na łamach Słowa) skradło serca czytelników. Dzięki niemu Sienkiewicz zyskał sławę, jako literat.

Nie można zapomnieć o czasie, w jakim Sienkiewicz żył (1846-1916) i tworzył. To czas zaborów, podlegającej Rosji Kongresówki, w której już lata temu ograniczono początkową autonomię, by jeszcze silniej zintegrować Królestwo Polskie (już tylko z nazwy) z Cesarstwem.

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w tych czasach, a w Wasze ręce wpadają książki Sienkiewicza. O wiktorii pod Grunwaldem, powstrzymaniu powstania Kozaków, czy odparciu Potopu Szwedzkiego. Słowem: o takiej Polsce, za jaką się tęskni, o jakiej się marzy. A do tego piękne i mądre białogłowy, odważni rycerze i szlachcice, miłość, wojna, pasja. Te książki realizowały w dużej mierze emocjonalne potrzeby ówczesnych Polaków. To kontekst historyczny, przez jaki na powieści Sienkiewicza trzeba patrzeć.

Książki Henryka Sienkiewicza na liście lektur szkolnych

Jest taki stereotyp, że jak książka jest na liście lektur szkolnych, a już zwłaszcza lektur obowiązkowych, to tak jakby trafiała na listę zatytułowaną: Nuda, omijaj szerokim łukiem.

Mimo że aktualnie na liście jest kilka ciekawych, stosunkowo nowych książek dla dzieci (zwłaszcza w podstawówce, np.: Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek Justyny Bednarek, czy Detektyw Pozytywka Grzegorza Kasdepke), to większość książek to właśnie ten owiany złą sławą kanon. A ten biedy Sienkiewicz, to już całkiem nieczytelne zło, tuż obok Prusa, Żeromskiego i Reymonta. Nawet, jak ktoś już się zmusi i przeczyta ich książki w szkole, to nie sięgnie po nie więcej. Chyba że zamarzy o studiowaniu polonistyki…

A książki Henryka Sienkiewicza są całkiem ciekawe. Tylko czy faktycznie ciekawe na tyle, żeby miały szansę zainteresować współczesną młodzież?

Książki Henryka Sienkiewicza - W pustyni i w puszczy - sprawdź w TaniaKsiazka.pl

W pustyni i w puszczy – dzieci czytają i nasiąkają rasizmem?

Już w podstawówce przychodzi dzieciom zmierzyć się z W pustyni i w puszczy (lektura obowiązkowa do opracowania w klasach IV-VI). Powieść, już bliżej naszych czasów, bo w połowie lat 80. przełożono na ponad 20 języków. Stała się bestsellerem na skalę międzynarodową. Dziś, co jakiś czas, w mediach pojawiają się ostrzeżenia, że książka propaguje postawy rasistowskie.

Nie bagatelizuje zarzutów Macieja Gduli, rasizm jest zły, skłania do przemocy i ją usprawiedliwia. Tylko że ten spór wokół książki wcale nie zaczął się od posła Gduli. Toczy się już od jakiś 20 lat, przez ten czas mieliśmy reformy systemu edukacji, zmieniały się podstawy programowe, modyfikowano listy lektur. Jednak mimo zarzutów W pustyni i w puszczy nadal twardo trzyma się w kanonie lektur obowiązkowych i to dla dzieci w wieku 10-13 lat.

Już w 2001 roku w Polityce Ludwik Stomma1 pisał o książce, że jest: bezkrytyczną apologią dziewiętnastowiecznego kolonializmu.

Zarzucił Sienkiewiczowi jednoznaczne przedstawienie tubylców, jako ograniczonych oraz ignorancję wobec kultury afrykańskiej, której już w czasach współczesnych autorowi przyglądali się etnografowie. To poważne zarzuty, a dzieciaki w IV, czy nawet VI klasie nie mają jeszcze wiedzy, doświadczenia, żeby się wobec nich ustosunkować.

Odbiór książki zależy od dojrzałości i świadomości problemów

Cofnę się do moich czytelniczych wspomnień związanych z W pustyni i puszczy. Przede wszystkim książkę czytałam w szkole podstawowej i wspominam ja jako ciekawą opowieść przygodową. Nie oszukujmy się dzieci w wieku 10-13 lat może już co nieco wiedzą o rasizmie, ale na pewno mają mgliste pojęcie na temat brytyjskiego kolonializmu.

Odbiór książki w dużej mierze zależy od wieku, dojrzałości i wiedzy czytającego. Dlatego pomysł, żeby krytycznie analizować tę książkę Sienkiewicza ze starszymi uczniami, nie jest zły.

Świat się zmienił, więc dziś W pustyni i w puszczy, książka noblisty dla dzieci i młodzieży, wymaga szerszego spojrzenia niż: plan wydarzeń, charakterystyka głównych bohaterów i lekcji prowadzących do wniosku, że Sienkiewicz wielkim powieściopisarzem był.

Może warto do tej książki wrócić teraz, po latach od lektury i przyjrzeć się jej bliżej już dorosłym okiem? Różne wydania, w tym też te z opracowaniami, w których można się przyjrzeć temu, pod jakim kątem książka jest opracowywana na lekcjach języka polskiego, znajdziecie w tym miejscu.

Janko muzykant - sprawdź w TaniaKsiazka.pl

Janko muzykant – pasja i brutalna kara

Nowela Janko muzykant nie jest lekturą obowiązkową, ale znalazła się na wśród lektur uzupełniających (klasy IV-VI), więc w wielu klasach się ją analizuje.

Opowieść o chłopcu, którego pasją jest muzyka. Nie dość, że spotyka się z niezrozumieniem ze strony społeczności, w jakiej żyje, to jeszcze z powodu muzyki zostaje brutalnie ukarany. W konsekwencji umiera. Problemy, na jakich skupia się tu Sienkiewicz to sytuacja ówczesnych chłopskich dzieci, które nie miały możliwości nie tylko rozwijania swoich talentów i pasji, ale nawet odpowiedniego dostępu do edukacji.

To historia krótka, ale mocno naszpikowana treścią i emocjami. Pamiętacie, co czuliście, kiedy jako dzieci czytaliście Janka muzykanta. Ja pamiętam żal i poczucie niesprawiedliwości.

Czy to odpowiednia książka dla ówczesnych 10-13 latków? Nie jestem pewna, czy to nie jest pytanie do psychologa, bo w gruncie rzeczy dotyczy poziomu dojrzałości emocjonalnej dzieci w tym wieku. Tego, czy są w stanie emocjonalnie tragiczną historię Janka udźwignąć. Mnie było ciężko.

Henryk Sienkiewicz na liście lektur szkolnych - Quo vadis - sprawdź w TaniaKsiazka.pl

Quo vadis — źli Rzymianie, biedni chrześcijanie

Wielu uważa, że właśnie za Quo vadis (lektura podstawowa w klasach 7-8) Henryk Sienkiewicz dostał literackiego Nobla. To nieprawda, bo Akademia Szwedzka nagrodziła pisarza za całokształt twórczości.

Światowy sukces! Wydania w ponad 50 językach! Hollywoodzki film z 1951 roku (8 nominacji do Oscara, w tym za najlepszy film) i polski, Jerzego Kawalerowicza z 2001 (a tu nie Oscary już, a 3 Orły i nominacje do Złotych Kaczek)… Do tego męka bohaterskich i pokornych Chrześcijan, bezduszność rzymskiego (pogańskiego) króla, i to nie byle Cezara, ale samego Nerona, tego z Biblii. W tle miłość nieco zakazana… Dziwicie się, że ta książka jest na liście obowiązkowych lektur szkolnych?

Moim zdaniem, mimo tej wcześniejszej ironii, to bardzo wciągająca powieść, sama czytałam ją kilka razy i wcale nie kierował mną czytelniczy masochizm. Uwierzycie, że do Quo vadis wracałam dla samej przyjemności czytania? Jak też macie ochotę, to zajrzyjcie tutaj.

Latarnik - sprawdź w TaniaKsiazka.pl

Latarnik — do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych…

Latarnik (też lektura obowiązkowa w ostatnich latach podstawówki) to nowelka pełna tęsknoty za utraconą ojczyzną. Fragmentem ukochanego kraju, do którego nie można powrócić, okazuje się książka, ale nie byle jaka – narodowa epopeja: Pan Tadeusz Adama Mickiewicza. Tułaczka, powstańcza przeszłość, samotność i Pan Tadeusz.

Krzyżacy - sprawdź w TaniaKsiazka.pl

Krzyżacy: Mój ci on!

Z Krzyżakami Henryka Sienkiewicza, lekturą obowiązkowa dla klas 7-8, mam problem. Sama powieść jest dość ciekawa: eksploatacja średniowiecznego etosu rycerskiego, zajmujące przygody i potyczki, trochę humoru, trochę patosu i oczywiście wielka bitwa pod Grunwaldem. Mimo że średniowieczna, to co poniektórzy po dziś dzień chełpią się tym zwycięstwem nad Niemcami. W końcu sama powieść powstała w ramach sprzeciwu wobec germanizacji w zaborze pruskim.

Barierą jest archaiczny, stylizowany język. Na szczęście Krzyżacy są na liście lektur uzupełniających, więc pewnie większość uczniów i tak ograniczy się do obejrzenia już ponad 60-letniego filmu Aleksandra Forda (założę się, że w niektórych szkołach można go jeszcze obejrzeć na kasecie VHS ;))

O ile do niektórych książek Henryka Sienkiewicza wróciłam, o tyle do Krzyżaków nigdy nie miałam ochoty. Ale może ktoś z was ma ochotę na (wcale nie takie małe) wyzwanie czytelnicze? W każdym razie różne wydania Krzyżaków znajdziecie tutaj.

Książki Henryka Sienkiewicza - Potop - sprawdź w TaniaKsiazka.pl

Potop, którego na pewno nie będzie na maturze

Potop nadal jest lekturą obowiązkową w szkole średniej. Kiedy sama byłam w liceum, usłyszałam w szkole, że już od dawna Potopu nie było na maturze, żebyśmy się więc jakoś specjalnie nie nastawiali na to, że trafimy właśnie na tę książkę Henryka Sienkiewicza… Trafiliśmy.

Kolejna opowieść o bohaterstwie Polaków, heroizmie w obliczu zagrożenia ze strony Szwecji. Jedna z większych wiktorii w naszej historii. Choć niektórzy żartują, że wcale nie byłoby tak źle tę wojnę przegrać. Może dziś mielibyśmy tu tak dobrze, jak mają u siebie Szwedzi?

Do tego miłość, intryga, przygoda, nieco humoru. Serio, nie wiem, czego w tej powieści można nie lubić 😉 Może warto do tej książki wrócić? Jedno z nowszych wydań możecie znaleźć w tym miejscu.

***********************

Książki Henryka Sienkiewicza towarzyszą uczniom praktycznie na każdym etapie edukacji. Moim zdaniem mają mnóstwo zalet, ale może warto zastanowić się nad tym, czy współcześni uczniowie czytają je w odpowiednim momencie. Czy są wystarczająco dojrzali intelektualnie i emocjonalnie? Być może 10-13 latkowie nie powinni jeszcze czytelniczo spotykać się z W pustyni i w puszczy i Janko muzykantem?

Ten artykuł pisałam z mojego punktu. Jestem ciekawa, jakie są wasze odczucia dotyczące obecności książek Henryka Sienkiewicza w kanonie lektur szkolnych. Jaki są wasze wspomnienia związane z jego powieściami, nowelami? Czy wróciliście po latach do dzieł Sienkiewicza? Czy to czytelnicze spotkanie z noblistą było tylko spotkaniem w szkole?

Sprawdź też:


1 Ludwik Stomma. He!. Polityka. 15/2001 (2293), s. 114, 14 kwietnia 2001.

Aneta Świderska