KonkursPolecamy

Książki do wygrania – Wszystko, czego pragniemy! Konkurs!

Kochani Książkomaniacy, zapraszamy Was do wzięcia udziału w nowym konkursie. 3 osoby mają szansę na wygranie książki Wszystko czego pragniemy Marybeth Mayhew Whalen. Jej recenzję możecie znaleźć TUTAJ.

Książki do wygrania - Wszystko, czego pragniemy!

Książki do wygrania – zadanie konkursowe:

Wyobraź sobie, że masz możliwość wybrania jednego bohatera książkowego i wcielenie się w jego postać. Napisz kto by to był i dlaczego?

Odpowiedzi umieszczajcie w komentarzu do tego posta. Czekamy na nie do 22 stycznia 2018 r. W ciągu 4 dni od momentu zakończenia konkursu wyłonimy trzech zwycięzców.

Regulamin konkursu znajduje się tutaj >>

Niech poniesie Cię wyobraźnia. Powodzenia!

Agata Wołosik - Wysocka
  • Kamila Koper

    Mały Książę – to postać z książki Antoine de Saint-Exupéry, w którą chciałabym się wcielić. A to dlatego, by umieć patrzeć na świat oczami dziecka, które widzi i rozumie więcej niż dorośli. By mieć niepowtarzalną dziecięcą wrażliwość, niewinność, czystość uczuć, umiejętność rozumienia rzeczy trudnych, która paradoksalnie zanika u dorosłych.

  • Chciałabym zostać Anią z Zielonego Wzgórza… Zaraz, zaraz! Przecież jestem nią! Od dnia, gdy przekroczyłam próg szkoły jako młoda nauczycielka. Tak nazywali mnie uczniowie i nauczyciele. Nie tylko z powodu burzy rudych włosów i piegów, ale także że względu na odwagę w realizacji marzeń. Dziś mieszkam w zielonym domku na wzgórzu, przy oknie rośnie stuletnia czereśnia, a widok mam hen… aż po czeską i niemiecką granicę.

  • Jola Prusakowska

    Oczywiście byłby to Tomek Sawyer z powieści Marka Twaina.Kochalam jego przygody,awanturnicze życie i tak jak on uciekła z domu.Tylko moja ucieczka trwała 12 godzin,bo bałam się śmierci głosowej i nietoperzy.Gdy zapadł zmrok wróciłam do domu z pustym plecakiem i strachem w oczach.

  • Henryk Postawka

    Ja to chciałbym być Wiedźminem,
    bronić Ciri choć przez chwilę.
    Ballad Jaskra raz posłuchać,
    zabić bestię- nie w kij dmuchał!
    Zagrać w gwinta z krasnoludem,
    usiec strzygę jakimś cudem.
    Z Yennefer się spotkać skrycie,
    to byłoby przeżycie!
    Jeden dzień tak być Geraltem,
    to byłoby dla mnie fartem!

  • Aleksandra Tymecka

    Moja ulubiona postacią jest Astrid Magnussen. Dziewczyna po tym jak jej matka otruła swojego chłopaka zaczyna tułać się po ośrodkach opiekuńczych i rodzinach zastępczych. W zależności od tego do jakiej rodziny trafi zmienia sie jej zachowanie, wygląd. Jest bardzo samotna i zagubiona. Pomimo dobrych intencji w żadnej z rodzin nie zagrzała długo miejsca.Astrid, dla której matka staje się w końcu postacią niemal mityczną, w licznych rodzinach zastępczych stara się znaleźć kobietę, która zapewniłaby jej miłość i siłę, czyli to, czego nie zaznała w domu rodzinnym. Poznaje chłopaka i jej życie się wtedy zmienia wie, że ma na kogo liczyć.Pełna lęku i obaw, odnajduje wreszcie swoje „ja”, ucząc się na błędach i doświadczeniach, co to jest seks, pieniądz, miłość, niezależność, odwaga. Na końcu jest już ukazana dorosła kobieta,która toi i układa w walizkach różne przedmioty. Każda walizka symbolizuje pojedynczy etap jej życia. Spodobała mi się ta postać ponieważ pokazuje, że pomimo tego że wydaje nam się że wszytko jest skończone i nikomu na nas nie zależy zawsze jest nadzieja.

  • Agnieszka Gotówka

    Tate… Tatum Brandt… Jak ja tę dziewczynę polubiłam! Żadna z literackich bohaterek nie wydaje mi się być tak silna jak ta dziewczyna. Pełna emocji, odważna, ambitna. Nie daje się złamać, choć wiele ją to kosztuje. Potrafi walczyć o marzenia. A tych ma całe mnóstwo. Penelope Douglas wykreowała bohaterkę z krwi i kości. Z przyjemnością na jeden dzień wcieliłabym się w rolę Tate.
    Chciałabym być odważna, by móc stanąć oko w oko z wrogiem.
    Chciałabym być silna, by móc walczyć z przeciwnościami losu.
    Chciałabym móc płakać z rozpaczy, wiedząc, że ktoś ukoi mój ból.
    Chciałabym móc wybaczyć, by otworzyć się na to, co może przynieść przyszłość.
    Chciałabym czuć miłość i namiętność każdą komórką swojego ciała.
    Chciałabym poczuć smak adrenaliny, ścigając się na Pętli.
    Chciałabym siadać na drzewie, by marzyć.
    Chciałabym… żyć całą sobą. Tak jak Tate.

  • Karolina Adamska

    Upłynęło już wiele lat od kiedy w podstawówce czytałam „Kłamczuchę” aż w ubiegłym roku postanowiłam nadrobić całą „Jeżycjadę” i całkowicie urzekł mnie klimat tych książek – gdyby tak dało się przenieść do domu Borejków i poznać ich osobiście. .. Ponieważ nie sposób wybrać która z książkowych sióstr jest mi najbliższa, paradoksalnie wybieram ich koleżankę, tytułową Kłamczuchę właśnie czyli Anielę Kowalik – za jej determinację w zdobywaniu serca ukochanego kosztem własnego wizerunku i wygody – czytając jej perypetie płakałam ze śmiechu wiele razy! 🙂

  • Marzena Jaroszek

    Postacią tą byłaby Ania z Zielonego Wzgórza – postać moja ukochana,
    we wczesnej młodości przeze mnie poznana
    Książka ta ma dla mnie szczególne znaczenie sentymentalne,
    przywołuje ona chwile z mego dzieciństwa niepowtarzalne
    Kocham Anię za jej głowę pełną pomysłów,
    za jej rude loki, za osobowość pełną optymizmu. .
    Za jej wieczną i oddaną przyjaźń do Diany,
    Za jej charakter trochę też roztrzepany,
    Za miłość do Gilberta pełną rozstań i powrotów,
    Za jej miłość do przyrody i talent do tworzenia poematów.
    Za jej fantazję wybujałą i wyobraźnię nieposkromioną
    Za pomoc, którą zawsze niosła nieocenioną
    W postaci Ani wiele jest cech godnych naśladowania
    Jednak szczególnie trzy są warte wyróżnienia
    Są to: ambicja, silna wola i dążenie do wiedzy
    To cechy, na których rodzicom szczególnie zależy
    By ich dzieci nie marnowały swoich zdolności
    A umiały jak najlepiej wykorzystać swoje umiejętności
    By i one stały się dla innych wzorem do naśladowania
    I miały wokół siebie wielu ludzi do kochania

  • Emila B

    Susanah z Mrocznej Wieży Stephena Kinga- cykl przeczytałam parę lat letmu. I od tych kilku lat jestem zjednoczona z nią. Ona wywarła na mnie ogromny wpływ- pokazała mi, że bohater książki może być odzwierciedleniem prawdziwego człowieka.
    Susanah ma dwie osobowości- Odetta- miła, kochająca, troskliwa.Zupełnie jak ja- dla swojego „Eddiego” oddałabym życie. Oraz Detta- mroczna, zła, nie miła, mściwa- to też ja. To mój bordelaine.
    W tedy o tym jeszcze nie wiedziałam. Byłam tylko sobą- 2 postaciami w jednej.
    Potem poznałam jego- dałam mu miłość, troskę. On namówił mnie na pójście do psychologa- tak mam dwie osobowości. Mam Dettę i Odettę. Chcę zabić tą pierwszą.
    W czasach, kiedy jeszcze go nie znałam, Susanah była moją przyjaciółką, czułam, że ona jako jedyna mogłaby mnie zrozumieć. Równie dobrze, to ja mogłabym być na jej miejscu- przyjemniej poznałabym mojego największego idola- Stephena Kinga.

  • Magdalena Tokarska-Sajna

    Chciała bym być Śmiercią że Świata Dysku Pratchett’a. Być w tyłu miejscach na raz, mieć taką talię i poczucie humoru 😉 Poza tym choć raz wszyscy ( no może prawie wszyscy) bali by się mnie -normalnie to że mnie wielki „cykor” 😉

  • Joanna Hatlapa

    Już wiem…Aslan,król Narnii.A dlaczego ? To proste,wielkie serce pełne dobra ,wiary i siły wewnetrznej,do tego pełne magii .Właściwie może wszystko , jest przecież wielkim królem,przepięknym lwem ,nie ma sobie równych .Gdybym była takim Aslanem ,myślę ,że mogłabym wiele zrobić w dzisiejszym świecie,jest tyle cierpienia ,tyle bólu , tylu potrzebujących pomocy .Ile to rzeczy mogłabym zmienić ,naprawić…Bym miała w sobie magię ,nie byłoby rzeczy niemożliwych,a zło byłaby eliminowane zanim by powstało.

  • Mateusz Wąsik

    Chciałbym być wysportowany jak Myron Bolitair z książek Harlana Cobena, mieć inteligencję Lincolna Rhyme’a, z książek Jefferego Deavera, a także mieć waleczne serce jak pułkownik michał wołodyjowski z książek henryka sienkiewicza. Jest wielu bohaterów,którymi chciałbym być. Lecz jeśli mam wybrać jednego bardzo bym chciał zostać Michałem Logerie z książki Aleksandra Dumasa „wilczyce”. Michał Logerie jest młodym hrabią,który dla miłości jest w stanie dokonać czynów heroicznych,prawie niemożliwych.