Książka Nigdy więcej - recenzja

Książka Nigdy więcej Anny Zamojskiej powstała poniekąd dzięki książkom Reginy Brett. Ostatnia, Mów własnym głosem (jej recenzję znajdziecie tutaj), miała na autorkę największy wpływ. Nigdy więcej zawiera przedmowę autorstwa pani Brett.

Książka Nigdy więcej – recenzja

Autorka w wieku niespełna dwunastu lat pada ofiarą molestowania przez księdza. Niestety, nie jest to odosobniony przypadek, a książka Nigdy więcej jest spisaną relacją Anny. Niezwykle ciężko jest mi zrecenzować tę pozycję z racji trudnego, wręcz okropnego tematu, jaki porusza. Życzyłabym, żeby ta książka nie powstała, żeby takie historie po prostu, najzwyczajniej w świecie nie miały miejsca. Ale niestety.

Nastoletnia Ania wychowywała się w dobrej, katolickiej rodzinie. Opisy wspólnie spędzanego czasu, posiłków, modlitw sprawiają, że serce się raduje. Coś niesamowitego. Jednak lubiany przez otoczenie proboszcz, opiekun parafialnej scholi zniszczył tą sielankę. Opisy Anny, już dorosłej kobiety przyprawiają o odruch wymiotny. Nie do pojęcia jest, jak ponad czterdziestoletni kapłan, głosiciel Bożego Słowa, mówiący o Bożej Miłości może jednocześnie tak zgnoić i zdeptać, zmanipulować i skrzywdzić małe dziecko. Jak przez całe życie, nawet wtedy, gdy sprawiedliwość dosięgnęła tego „człowieka”, Anna musiała co dzień mierzyć się z krzywdą. Zaczęła też wątpić w to, co stanowiło wręcz fundament jej życia. Na szczęście rodzina i przyjaciele są przy niej.

Na szczęście też, Ania się nie poddała. Bez ogródek otworzyła się przed czytelnikami. Książka Nigdy więcej zawiera ciężkie opisy, zarówno samego molestowania, jak i walki z jego konsekwencjami. Znajdziemy tu wiele cytatów z inspirujących autorkę książek, również z Pisma Świętego. Wiele modlitw, chociaż szczerze przyznam, że momentami te wstawki potrafiły drażnić, odrywały od głównego tematu książki.

Nie mam pojęcia, jak powinnam ocenić tę książkę. Z pewnością mój szacunek budzi sama Anna za to, że nie straciła nadziei nawet gdy dosłownie jeden krok dzielił ją od śmierci. Uczęszcza na terapię i wręcz wybaczyła swemu oprawcy. Jego samego rozliczy już tylko Ten, którego orędzie głosił jako sługa. Mam pewność, że historia Anny będzie inspiracją i wsparciem dla innych ludzi skrzywdzonych w ten sposób.

Moja ocena
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 6/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 6/10
  • 10/10
    Czy temat książki wzbudza emocje? - 10/10
7.7/10

Fragment recenzji

Autorka w wieku niespełna dwunastu lat pada ofiarą molestowania przez księdza. Niestety, nie jest to odosobniony przypadek, a książka Nigdy więcej jest spisaną relacją Anny. Życzyłabym, żeby ta książka nie powstała, żeby takie historie po prostu, najzwyczajniej w świecie nie miały miejsca. Ale niestety. Nie mam pojęcia, jak powinnam ocenić tę książkę. Z pewnością mój szacunek budzi sama Anna za to, że się nie poddała, uczęszcza na terapię i wręcz wybaczyła swemu oprawcy. Jego samego rozliczy już tylko Ten, którego orędzie głosił jako sługa. Mam pewność, że historia Anny będzie inspiracją i wsparciem dla innych ludzi skrzywdzonych w ten sposób.

Anna Podurgiel