Dogonić marzenia - sprawdź na TaniaKsiazka.pl

Książka Dogonić marzenia Małgorzaty Tarczyńskiej to w moim odczuciu coś na kształt opowiadania. Powieść liczy 118 stron, format jest niewielki, więc jej przeczytanie zajęło mi niecałą godzinę. Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłam tę pozycję, nie mogłam uwierzyć, że w tak cienkiej książce można zmieścić naprawdę wciągającą historię. Jakie są moje ostateczne wrażenia?

Dogonić marzenia - sprawdź na TaniaKsiazka.pl

Dogonić marzenia – pierwsze wrażenie nigdy nie myli?

Akurat w tym przypadku to powiedzenie się sprawdziło. Ponieważ historia jest z potencjałem. Niesie też za sobą ważne przesłanie, daje nadzieję na lepsze jutro. Udowadnia, że na zmiany nigdy nie jest za późno, wystarczy tylko znaleźć w sobie odrobinę odwagi. Czasem też pomagają w tym dobrzy ludzie, których los stawia na naszej drodze, jak w przypadku głównej bohaterki, Magdy. Ale jednak, jak wspomniałam, już sama liczba stron bardzo mnie zaniepokoiła. A 118 to naprawdę niewiele jak na książkę. Jednak nie tylko o tę liczbę tu chodzi. Bo przecież i tyle czasem wystarczy, by stworzyć magiczną opowieść, która zostaje z czytelnikiem na dłużej.

Styl tej powieści kompletnie do mnie nie przemawia. Książka napisana bardzo prosto, wyobraźnia nie ma tu w ogóle pola do popisu. Po prostu informują one czytelnika o danej czynności, którą wykonali bohaterowie. Dialogi są płytkie, bardzo sztuczne, nie wyobrażam sobie, że dwie osoby mogłyby prowadzić choćby połowę z zaistniałych tu konwersacji. Poza tym zachowanie głównej bohaterki bywa absurdalne i zupełnie nielogiczne. Na przykład: spotyka nieznanego mężczyznę, słyszy tylko jego głos, nie wie, jak wygląda i nagle się okazuje, że zakochała się w nim. Po kilku zdaniach, które wymienili nad rzeką… A tego jest znacznie więcej. Myślę, że taki efekt daje właśnie fakt, że w ogóle nie mamy tam głębszych jej rozważań. Jako czytelnik tak naprawdę nie wiemy nic o Magdzie oprócz tego, co na bieżąco wychodzi w tej powieści.

Kiedy czytałam tę historię, przez myśl przebiegło mi, że książka ta została napisana tak po prostu. Autorka usiadła, co miała w głowie, przelała na papier i tyle. To tak jakby spisane sprawozdanie z widzianej sytuacji, która dzieje się przed nami. Widzimy, co dana osoba robi, ale nie mamy wglądu w jej myśli, motywacje, cele i pragnienia.

Dogonić marzenia – podsumowanie

Tak jak wspomniałam na początku, wielka szkoda, ponieważ historia z pewnością ma potencjał. Mogłaby być z tego urocza, wciągająca i pokrzepiająca opowieść, ale taka nie jest. Być może o tym jednak musicie przekonać się sami, ponieważ z ciekawości sprawdziłam też oceny tej książki na kilku innych stronach. I naprawdę jestem zaskoczona. Może to po prostu ja jestem odporna na jej urok? Kto wie.

Jeśli czytaliście tę powieść, chętnie poznam wasze zdanie na jej temat!

Ocena Pauliny
  • 4/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 4/10
  • 3/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 3/10
  • 3/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 3/10
  • 3/10
    Jak oceniam konstrukcję bohaterów? - 3/10
3.3/10

Fragment recenzji

Myślę, że taki efekt daje właśnie fakt, iż w ogóle nie mamy tam głębszych jej rozważań. Jako czytelnik tak naprawdę nie wiemy nic o Magdzie oprócz tego, co na bieżąco wychodzi w tej powieści.

Paulina Roszko