Krwawe pozdrowienia z Rosji - recenzja książki Krwawe pozdrowienia z Rosji

Tajemnicze śmierci: bezwzględne otrucia wymyślnymi truciznami, nagłe zawały serca i ciosy tępymi narzędziami w głowę nazywane „nieszczęśliwymi wypadkami”, eksplozje budynków, terroryzm, szybkie egzekucje i likwidacje przeciwników, nieczysta polityczna gra, zaawansowana propaganda, a wszystko to z władzą i niewyobrażalnie wielkimi pieniędzmi w tle. Tak mogłaby brzmieć promocja trzymającej w napięciu kryminalnej powieści ze skomplikowaną fikcyjną fabułą. Niestety dokładnie taką tematykę znajdujemy w książce Heidi Blake, będącej dokumentalną opowieścią o prawdziwym państwie, niezwykle istotnym dla światowej polityki, Krwawe pozdrowienia z Rosji. Jak Władimir Putin eliminuje swoich przeciwników.

Krwawe pozdrowienia z Rosji Sprawdź na TaniaKsiazka.pl >>

Krwawe pozdrowienia z Rosji

Czytając książkę pt. Krwawe pozdrowienia z Rosji. Jak Władimir Putin eliminuje swoich przeciwników, co rusz szerzej otwierałam oczy ze zdziwienia. Media mówią i piszą wiele na temat działalności gospodarza Kremla. Również tej nie do końca zgodnej z prawem, że pokuszę się o eufemizm. Jednak ta książka demaskuje go całkowicie. Rozbiera do naga i ukazuje, kim tak naprawdę jest jeden z najpotężniejszych przywódców świata, wypunktowując czarne plamy w jego politycznej karierze. Gdzie ta czerń ma odcień zakrzepłej krwi... I jej plamy są znacznie większe, niż przekazują nam mainstreamowe media. Sięgając po tę książkę, wiedziałam mniej więcej, czego się mogę spodziewać. Przecież to Rosja! Przecież to Putin! Jednak niektóre zawarte w niej fakty przerosły moje najśmielsze oczekiwania. I na nowo przedstawiły mi informacje dotyczące zdarzeń, które zapamiętałam zupełnie inaczej. Bo przywódca urzędujący w Moskwie chciał, by właśnie tak zostały zakodowane w pamięci świata.

Gatunek? Kryminał i sensacja…

W moje ręce trafił tekst, którego wątki mogłabym spokojnie znaleźć w niejednym fikcyjnym kryminale. Jednak to nie jest beletrystyka. To reportaż zawierający udokumentowany zapis prawdziwych zbrodni. Swoisty raport z listą wyszukanych, metodycznych sposobów uśmiercania wrogów Putina – polityka spełniającego swoje sny o globalnej dominacji. I trudno uwierzyć, że tak makabryczne rzeczy działy się i dzieją nadal na oczach świata, który niby trochę widzi, ale jednak woli odwracać wzrok. Radykalna reakcja mogłaby bowiem zaszkodzić interesom. Poza tym trzeba przyznać, że naprawdę jest się kogo bać. Dlatego zarówno wywiad jak i rządy zachodnich państw mogą jedynie w bezradnym milczeniu obserwować, jak Wołodia rośnie w siłę, udoskonalając do perfekcji sztukę mordowania osób nieprzychylnych sobie i własnym ideom.

Warto sięgnąć po tę książkę zwłaszcza teraz, gdy na bieżąco dochodzą do nas informacje związane z próbą otrucia Aleksieja Nawalnego i wydarzeniami, które po nim następują. Wliczając w nie tajemnicze zgony ludzi, którzy mieli w tym temacie jakąś wiedzę. Książka Krwawe pozdrowienia z Rosji  po brzegi wypełniona jest podobnymi historiami, ujawnionymi w raporcie z 2018 roku z międzynarodowego śledztwa dziennikarskiego dotyczącego zabójstw rosyjskich oligarchów. Na jego czele stanęła reportera śledcza Heidi Blake z BuzzFeedNews. Zbrodnicze praktyki Kremla zostały zdemaskowane, jak nigdy wcześniej. Czy dziennikarka powinna obawiać się o swoje życie?

Śledztwo Heidi Blake

Dziennikarskie śledztwo Heidi Blake zaczęło się w 2014 roku od notki prasowej dotyczącej tajemniczej śmierci pewnego multimilionera, poważnego gracza na rynku nieruchomości, który wypadł z okna w mieszkaniu londyńskiej kamienicy. Jego nazwisko kobieta dopisała do listy innych nieżyjących już osób, zmarłych w „niewyjaśnionych okolicznościach”. A przynajmniej taka informacja krążyła w opinii publicznej. Na liście tej znajdował się również m.in. skłócony z Kremlem rosyjski oligarcha Boris Bierezowski, któremu Putin niejako zawdzięcza swój prezydencki stołek. Dziwne, prawda? Otóż nie. Ponieważ przywódca Federacji Rosyjskiej doskonale wie, w jaki sposób podejść tych, którzy są mu potrzebni, a jeszcze lepiej wie, jak się ich pozbyć, gdy zaczynają przeszkadzać.

Ta seria zagadkowych zgonów w samym sercu Londynu nie dawała Heidi spokoju. A gdy nagle odezwała się do niej żona nieżyjącego multimilionera z tej notki z gazety, twierdząc, że upadek z okna nie był aktem samobójczym a morderstwem, i dodatkowo przekazując jej duży zbiór dokumentów dotyczących działalności męża i jego partnerów biznesowych poprzedzających ich przedwczesną śmierć – dziennikarka nie mogła tego tak zostawić.

Tyle dowodów, a policja nic nie wie…

Wraz z zespołem dziennikarzy pod przewodnictwem Marka Schoofsa w ciągu dwóch lat powiązali ten śmiertelny „skok” z okna potentata nieruchomości z czternastoma innymi zgonami – trzynastoma w Wielkiej Brytanii i jednym w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, w każdym z tych przypadków ślady jednoznacznie prowadziły do Rosji. I co w tym wszystkim najdziwniejsze? Ani jeden z nich, nawet najdrobniejszy nie wzbudził podejrzeń, a nawet minimalnego zainteresowania brytyjskiej policji. Natomiast Heidi Blake wraz ze swoim zespołem dysponowała już ogromną bazą dowodów, która przeczyła oficjalnej wersji wydarzeń i demaskowała te wszystkie nieszczęśliwe wypadki i samobójstwa, o których informowała prasa brytyjska i zagraniczna.

Kim dokładnie były ofiary? Rosyjskimi oligarchami i gangsterami, którzy zdobyli niewyobrażalne fortuny podczas „dzikiej prywatyzacji” za czasów rządów Borysa Jelcyna. W osobie Putina upatrywali godnego następcy upadającego już wtedy władcy. Myśleli, że pod jego skrzydłami będą bezpieczni ze swoją zbrodniczą, nielegalną działalnością. Dość szybko się jednak okazało, jak bardzo się pomylili. Musieli uciekać. Makabryczny koniec spotkał również brytyjskich prawników i innych ludzi, którzy im pomagali.

Brytyjski azyl 

Gdzie Rosjanie skierowali swoje kroki, gdy spakowali walizki? Azyl znaleźli w Wielkiej Brytanii i tam zaczęli wykorzystywać swoje układy i zarobione pieniądze, by zaszkodzić Putinowi. Natomiast sam Londyn okazał się być dla nich idealną kryjówką. Bogacze ze wschodu swoje fortuny ukryli w prężnie rozwijającym się wtedy sektorze bankowym i zwyżkującym rynku nieruchomości. W tamtym czasie Rosjanie wpompowywali w nie miliardy funtów rocznie. Chyba już wiadomo, dlaczego kolejne rządy Tony’ego Blaira, Gordona Browna czy Davida Camerona tak bardzo chciały utrzymać ten mocny strumień pieniądza. Zwłaszcza że gospodarka skierowała się na tory rozbudowy sektora finansowego, powoli odchodząc od produkcji. Z drugiej strony przez wzgląd na plany brytyjskich koncernów energetycznych, które zamierzały wejść na rynek rosyjski, należało dobrze żyć z Władimirem Putinem. Gdy zatem jego wrogowie zaczęli nagle padać jak muchy na brytyjskiej ziemi, rządzący mogli jedynie schować głowę w piasek i udawać, że nic nie widzą, nic nie wiedzą.

Konkluzja 

Książka Krwawe pozdrowienia z Rosji opowiada historię ogromnych pieniędzy i zdrad. Morderstw, które zostały wykonane na rozkaz jednego bezwzględnego człowieka o tajemniczym uśmiechu Mona Lisy. Władimira Putina. Silnego polityka, przed którego zemstą po prostu nie można uciec. Niech potwierdzeniem tego będzie krótki fragment wywiadu z 2018 roku. Słowa wyjęte z jego ust po oczywistej próbie otrucia byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki Julii. Mężczyzna pracował jako podwójny agent MI6. Po zwolnieniu z rosyjskiego więzienia, gdzie siedział za zdradę stanu, od ośmiu już lat przebywał w Anglii.

(Władimir Putin) Zapytany przez starannie wyselekcjonowanego dziennikarza, czy potrafi wybaczać, kiwnął potakująco głową. Następnie na jego twarzy pojawił się lodowaty uśmiech.

-Ale nie wszystko.

Dziennikarz był ciekaw, czego prezydent nie potrafi wybaczyć.

– Zdrady – warknął Putin.

Bardzo polecam Ci książkę Krwawe pozdrowienia z Rosji. Jak Władimir Putin eliminuje swoich przeciwników. Czytając ją, będziesz miał wrażenie, że trzymasz w ręku doskonale napisaną powieść sensacyjną z wieloma kryminalnymi wątkami. Lektura ta zapewni Ci wiele godzin doskonałej rozrywki. Ale nie tylko! Dzięki niej pogłębisz również wiedzę na temat skrytobójstwa, które jest wpisane w metody działania rosyjskiego państwa, a które stało się z zasadniczym elementem tajnej kampanii Władimira Putina.

Swój egzemplarz książki znajdziesz w tym miejscu.

Powiązane artykuły:

  • 10/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 10/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 10/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 10/10
  • 10/10
    Czy warto polecić tę książkę znajomym? - 10/10
10/10

Summary

Bardzo polecam Ci książkę Krwawe pozdrowienia z Rosji. Jak Władimir Putin eliminuje swoich przeciwników. Czytając ją, będziesz miał wrażenie, że trzymasz w ręku doskonale napisaną powieść sensacyjną z wieloma kryminalnymi wątkami. Lektura ta zapewni Ci wiele godzin doskonałej rozrywki. Ale nie tylko! Dzięki niej pogłębisz również wiedzę na temat skrytobójstwa, które jest wpisane w metody działania rosyjskiego państwa, a które stało się z zasadniczym elementem tajnej kampanii Władimira Putina.

Urszula Garncarz