Kroniki rodu Kane

Halo, halo! Czy są tu z nami fani twórczości Ricka Riordana? My nie mamy wątpliwości, że las rąk wyrósł aż po horyzont. I trudno się temu dziwić, w końcu to jeden z popularniejszych amerykańskich twórców książek z gatunku fantasy dla młodzieży. Wystarczy tylko wspomnieć, iż to spod jego pióra wyszła bestsellerowa seria pt. Apollo i boskie próby czy Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Fani z pewnością wiedzą, że to nie jedyne hity w dorobku pisarza. Ma na koncie także trylogię Kroniki rodu Kane – i to właśnie ta seria doczeka się ekranizacji! Tę informację fanom przekazał Rick Riordan.

Kroniki rodu Kane

Kroniki rodu Kane – czego możemy się spodziewać po ekranizacji?

Dobrą wiadomość autor przekazał fanom za sprawą mediów społecznościowych. Produkcja filmowa powstaje na zlecenie giganta streamingowego – platformy Netflix. Niestety na razie nie znamy więcej szczegółów. Warto tutaj wspomnieć jeszcze, że pisarz z Netflixem podpisał umowę na cały cykl Kroniki rodu Kane. W związku z tym czytelnicy mogą spodziewać się co najmniej trzech części. Ponieważ właśnie tyle powieści wchodzi w skład serii.

Głównymi bohaterami tej serii są Carter i Sadie, rodzeństwo, które od śmierci matki nie ma ze sobą żadnego kontaktu. Ona mieszka u babci, on podróżuje z ojcem, egiptologiem Juliusem Kane. W celu naprawienia rodzinnych relacji ojciec zabiera dzieci do British Museum. Jednak z pozoru zwyczajna wycieczka przeradza się w niezwykłą i niebezpieczną przygodę. Ponieważ Julius przypadkiem budzi Seta, egipskiego boga, a to sprawia, że cała trójka musi stawić czoła rozgniewanym bóstwom.

Dla fanów twórczości Riordana to już kolejna dobra wiadomość, związana z ekranizacją jego książek. Niedawno świat obiegła informacja, że Disney+ zrealizuje serial na podstawie serii Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy. Autor potwierdził te pogłoski i oznajmił, że najprawdopodobniej jego premiera odbędzie się w 2022 roku.

Dajcie znać, czy Kroniki rodu Kane to znana wam historia. A może czytaliście inne książki autora? Chętnie poznamy wasze wrażenia!

Paulina Roszko