Recenzje

Królowie przeklęci tom 1 – recenzja książki

krolowie przekleci 1Książka Królowie przeklęci zyskała wielu zwolenników wśród polskich Czytelników. I chociaż jest to wznowienie tytułu wydanego w Polsce w 2011, jest o niej głośno i warto jest sprawdzić, czy odpowiada Waszym gustom. Jeśli więc jeszcze jej nie znacie, zapraszam do lektury niniejszej recenzji. Tym bardziej, że smaczku lekturze dodaje umieszczony na okładce cytat z George’a R.R. Martina, który oprócz stwierdzenia, że jest to prawdziwa Gra o tron pisze, że pracując nad swoimi Pieśniami Lodu i Ognia wzorował się właśnie na twórczości Maurice’a Druona.

Już na samym początku Królowie przeklęci mogą nieco zaskoczyć formą. Jeden tom zbiera kilkanaście rozdziałów składających się w nazwane osobnym tytułem opowiadanie. Przygodę z przeklętymi królami rozpoczynamy od opowieści traktującej o Filipie Pięknym (“Król z żelaza”). Przygoda, którą będziemy śledzić rozpoczyna się w roku 1314, kiedy to dobiega końca trwający 7 lat proces templariuszy. Proces, który został rozpoczęty, by zdobyć majątek templariuszy i załatać dziurę w skarbcu Francji. Z ust wielkiego mistrza padają słowa, które staną się kanwą opisywanych kart historii:

Papieżu Klemensie!… Rycerzu Wilhelmie!… Królu Filipie!… Przeklinam was! Przeklinam was! Niech wasze rody będą przeklęte aż do trzynastego pokolenia…

W ten sposób trzech wysokich rangą dostojników zostaje przeklętych. Co dla każdego z nich i ich przyszłych pokoleń oznaczać będzie klątwa? O tym przekonamy się w kolejnych opowiadaniach.

Styl pisania Maurice Druona jest niezwykle barwny, postacie interesujące, a historia niesamowicie wciągająca. Tym bardziej, że większość przedstawionych postaci jest prawdziwa. Na wielki plus należy również zaznaczyć tłumaczenie – książkę czyta się bardzo płynnie mimo, że nawiązując do epoki, w jakiej się toczy akcja, obfituje w słowa rzadko spotykane we współczesnym języku. Powieść została wzbogacona w przypisy tłumaczące świat z początku XIV wieku. To świetny sposób, by w niewielkich i ciekawie napisanych dawkach przybliżyć sposób sprawowania władzy i zwyczaje naocznych świadków opisanych zdarzeń.

To, co nie przypadło mi do gustu, to brak ulubionego głównego bohatera – postaci, którą się lubi i z zaangażowaniem obserwuje to, co jej się przydarza. Niestety żaden z przedstawionych bohaterów – hrabiów, księciów, księżniczek czy “zwykłych” kupców nie zdobył mej sympatii na tyle, bym chciała z wypiekami śledzić jego / jej poczynania. Nie zrozumcie mnie źle – Królowie przeklęci obfitują w bohaterów, zarówno mężnych, jak i zacnych, podstępnych i naiwnych. Jest to minus bardzo subiektywny, więc książkę oceniam na 8/10 punktów i gorąco polecam każdemu, kto interesuje się historią i lubi czytać o dawnych dziejach, bądź chce poznać bliżej czasy Filipa Pięknego i jego potomków.

Gdyby w ten sposób była mi przekazywana wiedza o historii, byłby to mój ulubiony przedmiot. Książki z serii Królowie przeklęci możecie kupić w księgarni TaniaKsiazka.pl.

Monika Szatyłowicz