Królestwo dusz

Jesteście gotowi na mroczną opowieść o pragnieniu zemsty i tęsknocie, które zaprowadzą Czytelnika do samego jądra ciemności…? Poznajcie Królestwo dusz, powieść fantasy, jakiej jeszcze nie czytaliście!

Królestwo dusz – książki szukaj na TaniaKsiazka.pl

Fantasy bez elfów

Królestwo dusz w niczym nie przypomina schematycznej powieści fantasy. Po pierwsze nie liczcie na obecność krasnoludów, elfów, ani wróżek. Po drugie nie znajdziecie tutaj średniowiecznej scenerii. Zamiast tego powieść zabierze nas do afrykańskiego świata czarów, gdzie poznamy nowe, wielobarwne oblicze magii.

Na głównej bohaterce, nastoletniej Arrah, ciąży spora presja. Jej rodzice to jedni z najbardziej poważanych, obdarzonych magią ludzi w królestwie. Ona sama zaś… tej magii nie posiada. Mija rok za rokiem i dziewczyna zaczyna tracić nadzieję na to, że kiedykolwiek zostanie pełnoprawną Ka-Kapłanką.

Arrah ma zdolność dostrzegania magii, ale ta nie chce do niej przyjść. Bycie jedynym dzieckiem takich rodziców, jakich posiada Arrah, jest podwójną bolączką ze względu na ciężar wysokich oczekiwań. O ile jej ojciec oraz babka próbują podnieść ją na duchu, jej matka nie pozostawia złudzeń. Ta jest zawiedziona, że córka jest tak… wybrakowana, o czym nie omieszka jej wypominać przy każdej możliwej okazji.

Królestwo dusz

Czy może być coś gorszego? Owszem.

Pewnego dnia nastoletnia kapłanka odkrywa, że jej matka planuje zastąpić ją kimś, kto być może bardziej zasługiwałby na miano prawowitej dziedziczki magii Heki. Na dodatek planuje dokonać tego w najgorszy z możliwych sposobów – oddając się w posługę czarnej magii, która wkrótce stanie się również udziałem Arrah… Od teraz tylko ona będzie mogła powstrzymać matkę przed obudzeniem wcielenia wszelkiego zła, które chce pożreć dusze wszystkich żyjących.

 

 

Królestwo dusz

Lektura była dla mnie niewątpliwie odświeżającym doznaniem. Mój umysł musiał się nieco pogimnastykować, aby od nowa namalować sobie fantastyczny pejzaż nieznanego świata. Ponadto im dalej wkraczamy w świat Arrah, tym mroczniejszy on się okazuje. Musicie być gotowi na sporo zaskakujących wątków i dużą dozę okrucieństwa, które przypadną w udziale naszej młodej bohaterce.

Nie zabraknie również wątków miłosnych, które z ciekawością śledziłam. Ale nie będzie to jedynie romantyczna historia bohaterki i pewnego intrygującego młodzieńca 😉 Książka Reny Barron przedstawia również wiele innych dylematów, takich jak problem poczucia tożsamości i akceptacji ze strony rodziców i najbliższego otoczenia. Poznamy miłość rodziny, przyjaciół i ciernie, które wbite w serce przeradzają się w jądro najgłębszego mroku.

Zaś przechodząc do czysto próżnych aspektów… Jestem urzeczona wizualnym aspektem wydania. Obcowanie z książką na fizycznym poziomie było niewątpliwie ogromną przyjemnością.

Historia wykreowana przez Barron była dla mnie przyjemnie zagadkową przygodą, chociaż czasami odnosiłam wrażenie, że aby przetrawić trudne sytuacje, które dotykały główną bohaterkę, ta nieco zapętla się w swoich przemyśleniach. Niewątpliwie uszczuplając te wątki, można byłoby zaoszczędzić kilka stron. Niemniej jednak nikt z nas nie wie, jak zachowałby się na miejscu Arrah, której życie nieustannie zadawało jej trudne pytania, na które próżno było szukać oczywistej odpowiedzi.

Królestwo dusz

Na koniec chciałam podszepnąć, że jest to zaledwie pierwsza część przygód Arrah. Po zakończonej lekturze wciąż czuję niedosyt, dlatego jestem ciekawa, co jeszcze przyniesie nam tajemniczy świat Królestwa dusz w następnym tomie!

Jeśli chcecie doświadczyć magicznego świata Heki i orisz, książkę Królestwo dusz znajdziecie tutaj.

Ania ocenia:
  • 7.5/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7.5/10
  • 7.5/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7.5/10
  • 10/10
    Jak oceniam aspekt wizualny wydania? - 10/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
  • 7/10
    Czy jest ona warta polecenia? - 7/10
8/10

Fragment recenzji

Królestwo dusz w niczym nie przypomina schematycznej powieści fantasy. Po pierwsze nie liczcie na obecność krasnoludów, elfów, ani wróżek. Po drugie nie znajdziecie tutaj średniowiecznej scenerii. Zamiast tego powieść zabierze nas do afrykańskiego świata czarów, gdzie poznamy nowe, wielobarwne oblicze magii.

Anna Alimowska