Powieść Influenza magna Boguslawa Chraboty

Ponad sto lat temu Europa również zmagała się z pandemią – walczono wówczas z grypą zwaną hiszpanką. Szalejący wirus, trwająca Wielka Wojna oraz chwianie się starego porządku… Można było odnieść wrażenie, że po kwitnącym okresie Belle Epoque nastała apokalipsa. W takim właśnie świecie – balansującym na granicy między wielkimi ideałami a wizją upadku cywilizacji – żyją bohaterowie powieści Influenza magna Bogusława Chraboty.

Powieść Influenza magna Boguslawa Chraboty

Influenza magna. U progów wieczności – recenzja

Jeśli jednak macie nadzieję na inspirującą książkę nawiązującą do życia artystów Pięknej Epoki, muszę Was zawieść. Ta pozycja raczej zostawi Was z poczuciem, że świat to okropne miejsce, a ludzie przerażająco szybko stają się bestiami. Wobec takich warunków każda wrażliwa jednostka ma tylko jedną opcję – pogrążyć się w szaleństwie i rozpaczy.

W powieści zostały przedstawione historie czterech postaci: pisarza i tłumacza Tadeusza Boya-Żeleńskiego, pianistki Grete Trakl, malarza Egona Schielego oraz lekarza Franza Wiegemanna. Ich historie przeplatają się i rozgałęziają, lecz łączy je powtarzający się zestaw motywów: wojna, śmierć, narodziny, miłość.

Język jest bardzo zwięzły, a nagromadzenie faktów momentami upodabnia Influenza magna do podręczników do historii. Gratka dla osób zainteresowanych działaniami wojennymi prowadzonymi na ziemiach polskich w czasie I wojny światowej, niekoniecznie dla miłośników oryginalnego języka czy zabiegów literackich.

Koniec pewnej epoki

Największym mankamentem powieści jest jednak sposób przedstawiania kobiet, który wobec współczesnej wrażliwości czytelniczej nie zdaje już egzaminu. Bohaterki pojawiające się w Influenza magna są jakby wyjęte z narracji Sigmunda Freuda – ukazywane głównie przez pryzmat swojej seksualności, irracjonalne, histeryczne. Być może był to celowy zabieg (a być może wpisanie postaci kobiecych w krzywdzące stereotypy minionej epoki).

Powieść Influenza magna Bogusława Chraboty poleciłabym czytelnikom ceniącym literaturę wojenną. Poruszające przedstawienie okropności wojny i epidemii (poszarpanych, gnijących ciał, medyków pracujących w nieludzkich warunkach, cywili cierpiących z powodu głodu i przemocy) na długo pozostaje w pamięci. Podczas lektury trudno oprzeć się refleksji, że historia zatacza koło, a opowieść o przerażającej chorobie atakującej znienacka jest również opowieścią o nas, współczesnych odbiorcach. Osoby zafascynowane tematem Belle Epoque – światem sztuki, artystów oraz filozofów przełomu wieków, o których wspominają blurby Influenza magna, odesłałabym jednak do innych pozycji.

Influenza magna. U progów wieczności znajdziecie tutaj.

Zobacz także:

  • 2/10
    Jak oceniam warsztat pisarski autora i styl powieści? - 2/10
  • 5/10
    Czy książka wzbudza silne emocje? - 5/10
3.5/10
Magdalena Białek