Książki biograficzneRecenzje

Koń, który mnie wybrał Susan Richards – recenzja książki

koń, który mnie wybrał

Koń, który mnie wybrał to ciepła, dojrzała historia o ludzkich i zwierzęcych dramatach, bezgranicznym oddaniu oraz uczeniu się życia na nowo. Chociaż umówmy się – ani dosyć osobliwy tytuł, ani nostalgiczna okładka raczej nie zachęcają do sięgnięcia po tę powieść. 

Susan Richards w swoim życiu upadała wielokrotnie. Po śmierci matki, przeżyła ciężkie dzieciństwo, pełne przemocy i pogardy. U progu dorosłości popadła w alkoholizm. Związała się również z człowiekiem, któremu daleko było do ideału. Jej ucieczką okazały się konie – dzięki nim odeszła od męża i rozpoczęła zupełnie nowy rozdział. Ale nigdy nie była do końca szczęśliwa.

Wszystko zmieniło się, gdy Susan przygarnęła uratowaną od śmierci z wycieńczenia, byłą klacz wyścigową o imieniu Lay Me Down. Schorowany koń podarował zmęczonej Susan ciepło i miłość, którego nigdy nie doświadczyła. A to był dopiero początek pięknej wymiany pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem.

Koń, który mnie wybrał – znękana klacz, sponiewierane serce

Susan Richards poznajemy w chwili, gdy Stowarzyszenie na rzecz Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt rekwiruje z pewnej hodowli czterdzieści zmaltretowanych koni. Kobieta bez wahania postanawia zaopiekować się jednym z nich, jednak wybrany przez nią z listy okaz zagubił się gdzieś pośród wystraszonego stada.

Na rampę do przewozu zwierząt dzielnie wkracza za to Lay Me Down wraz ze swoim źrebięciem. Klacz cierpi z powodu infekcji i znajduje się na skraju życia i śmierci, a mimo to z pełnym zaufaniem daje się przygarnąć poruszonej Susan. Od tego momentu kobieta i koń zostają związani silną więzią, która okaże się zbawienna zarówno dla pokaleczonej przez los pisarki, jak i znękanej Lay Me Down.

W swojej książce Richards opisuje drogę, jaką przeszła walcząc o zdrowie klaczy. Czytelnik jest świadkiem ciężkiej podróży, pełnej bolesnych wspomnień z przeszłości. Rozliczeń z własnymi błędami oraz nadziei na lepszą przyszłość.

Koń, który mnie wybrał – osobowość zwierzęcia

Historia Susan Richards i Lay Me Down jest wzruszająca z wielu powodów. Po pierwsze Richards nie szczędzi Czytelnikowi smutnej prawdy o swojej przeszłości oraz teraźniejszych problemach z poczuciem własnej wartości i akceptacją siebie. Mam wrażenie, że Koń, który mnie wybrał był dla autorki formą autoterapii, dokonywanej na oczach ludzi, którzy sięgną po jej powieść.

Po drugie, nigdy nie spotkałam książki, w której postacie zwierzęce byłyby równie barwne i charakterne, co ludzie. Susan ma niesamowity talent do opisywania osobowości koni. Przejawia w tym temacie nadzwyczajną wręcz wrażliwość. Pięknie się to czyta, bez względu na nasz stosunek do zwierząt i stopień wiary w ich pozacielesny wymiar egzystencji. Chociaż po lekturze Duchowego życia zwierząt czy Sekretów roślin i zwierząt, nikt nie powinien mieć już wątpliwości, że nie tylko człowiek jest zdolny do myślenia i odczuwania.

Richards miała szczęście, doświadczając tej niesamowitej miłości i więzi na własnej skórze. A pisząc te wspomnienia, udowodniła, że zwierzęta bywają bardziej ludzkie od człowieka i są w stanie skruszyć każde zatwardziałe serce. Konia, który mnie wybrał polecam więc wszystkim, którzy mają ochotę sięgnąć po łagodną, ujmującą powieść. Może nie będzie to najbardziej poruszająca książka, jaką przeczytacie w życiu. Historia ta niesie ze sobą jednak moc pozytywnej energii i działa niczym balsam na nasze współczesne, oddalone od prawdziwych emocji dusze.

Kup książkę Koń, który mnie wybrał Susan Richards w sklepie internetowym TaniaKsiazka.pl >>

Opinia Malwiny
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 5/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 5/10
  • 7/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 7/10
6.5/10

Fragment recenzji

Po drugie, nigdy nie spotkałam książki, w której postacie zwierzęce byłyby równie barwne i charakterne, co ludzie. Susan ma niesamowity talent do opisywania osobowości koni, przejawia w tym temacie nadzwyczajną wręcz wrażliwość. Pięknie się to czyta, bez względu na nasz stosunek do zwierząt i stopnia wiary w ich pozacielesny wymiar egzystencji. Chociaż po lekturze Duchowego życia zwierząt czy Sekretów roślin i zwierząt, nikt nie powinien mieć już wątpliwości, że nie tylko człowiek jest zdolny do myślenia i odczuwania.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Malwina Pietrewicz