Recenzje

„Kiedy księżyc jest nisko” Nadia Hashimi – recenzja książki

kiedy ksiezycNadia Hashimi znana jest z pisania o Afganistanie i muzułmańskich realiach. Swoje historie osadza zazwyczaj w ściśle zamkniętych granicach tradycji islamu. Najnowszą książką „Kiedy księżyc jest nisko” udowadnia jednak, że bez problemu potrafi wyjść poza obręb tego świata i przenieść opowieść na nieco wyższy, wręcz uniwersalny poziom. Autorka ma do zaoferowania czytelnikowi już nie tylko kawałek afgańskiej kultury, ale także głęboko ludzką, zaangażowaną historię o kondycji człowieka dotkniętego wojną i uchodźstwem.

Uchodźcy – to słowo jak żadne inne rozpala ostatnimi czasy wyobraźnię i umysły Europejczyków. Czy w odpowiedzi na te wydarzenia powstała najnowsza książka Hashimi? Jakiekolwiek byłyby motywy działania autorki, „Kiedy księżyc jest nisko” zdaje się być ważnym, literackim głosem w sprawie odbierania ludziom praw do godnego życia i szukania szczęścia w najdalszych zakątkach świata.

Hashimi w „Kiedy księżyc jest nisko” przedstawia nam losy pewnej afgańskiej rodziny, która z dnia na dzień opuszcza owładnięty wojną z Rosją Kabul i wyrusza w podróż do Anglii. Historia opowiadana jest najpierw z perspektywy matki – Feriby. W trakcie rozwoju wydarzeń matka dopuszcza do głosu także swojego syna – Szelima, który jako dorastający mężczyzna musi dźwignąć na sobie odpowiedzialność za rodzinę pozbawioną ojca. Ten dwugłos świetnie uzupełnia się nawzajem, dając czytelnikowi pełen obraz powolnej degradacji i upadku, z jaką musi zmierzyć się każdy uchodźca. Wspólnie z bohaterami przemierzamy nielegalne szlaki przemytu ludzi, przechodzimy przez kolejne punkty graniczne, śpimy na placach zabaw i w podrzędnych motelach. Autorka niemalże na własnej skórze pozwala nam doświadczyć strachu i niepewności, z jaką musi mierzyć się ta wysoko postawiona niegdyś rodzina. Z bezpiecznego, inteligenckiego domu trafia na bruk europejskich stolic, nie oferujących niczego poza deportacją, poniżeniem i obojętnością.

Ale „Kiedy księżyc jest nisko” to opowieść nie tylko o kondycji uchodźcy. To również historia o dorastaniu młodego mężczyzny, zmuszonego do dokonywania ostatecznych wyborów. Postawiony w sytuacji bez wyjścia Szelim nie cofa się przed kradzieżami i przemocą, krok po kroku upada moralnie, by za chwilę podnieść się i przypomnieć sobie o wartościach wpojonych mu przez rodziców. Czytelnik nie ma prawa potępiać postępowania bohatera i nawet nie czuje się w obowiązku tego robić. Tragiczny konflikt jest tak wielki, że każda decyzja Szelima wydaje się być jak najbardziej uzasadniona. Pociąga za sobą jednak konsekwencje, których efekty współcześnie widzimy na ekranach telewizorów. Hashimi boleśnie udowadnia nam, jak powierzchownie traktowane są uchodźcze historie, jak łatwo ulegamy stereotypom, wierzymy jednostkowym, negatywnym zachowaniom, oceniamy, biorąc pod uwagę jedynie pozory. Okazuje się bowiem, że zły wygląd, demoralizacja czy agresywne odruchy nie muszą wynikać z natury człowieka, ale być jedynie sumą wszystkich okrutnych przeżyć, które spotkały go na tej trudnej drodze do wyśnionego szczęścia.

Hashimi daleka jest jednak od wybielania uchodźców. Przedstawia również negatywne przykłady, wzajemną niechęć i patologiczne zachowania, naturalne dla wszystkich grup ludzkich. Przez to jej książka staje się wiarygodnym świadectwem, a nie jedynie upiększoną historyjką, mającą za zadanie zaklinanie rzeczywistości. Ponadto autorka utrzymuje powieść w charakterystycznym dla siebie, nostalgicznym tonie. Lekko podniosłe, bliskowschodnie nuty sprawiają, że historia ma raczej łagodny wydźwięk.

„Kiedy księżyc jest nisko” polecam tym, którzy lubią odnajdywać w literaturze odbicie rzeczywistości, a także są gotowi na konfrontację z własnymi poglądami i ograniczeniami. Ta książka wywołuje wiele emocji, ale także uwrażliwia i otwiera umysł. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich zaangażowanych we współczesne problemy naszej części świata.

Kup książkę „Kiedy księżyc jest nisko” Nadii Hashimi w sklepie internetowym TaniaKsiazka.pl >>

Malwina Pietrewicz