RecenzjeReportaże

Jak płynie wódeczka na wsi i w miasteczkach – recenzja książki Daukszewicza

Jak płynie wódeczka na wsi i w miasteczkach

Wszyscy kiedyś przestaną pić, ale niektórym uda się to jeszcze za życia. Tym zdaniem zaczynają się opowieści o menelach. Jednocześnie odzwierciedla ono w pigułce, historie, anegdoty i riposty zawarte w książce Krzysztofa Daukszewicza – Jak płynie wódeczka na wsi i w miasteczkach.

Jak płynie wódeczka na wsi i w miasteczkach – recenzja

Jak płynie wódeczka na wsi i w miasteczkach – recenzja

Już na wstępie, z listu do czytelnika, dowiadujemy się, że zawarte tu historie są wznowieniem z poprzednich książek, plus jest kilka świeżynek. Wszystko na prośbę czytelników. To zbiór anegdot o menelach, ale nie tylko. Bohaterami niektórych opowiastek są też artyści, np. Himilsbach.

Dodam, że autor zawarł także przygody czytelników, co zapewne jest bardzo ekscytujące, kiedy ktoś, kto wysłał historię, przeczyta ją w książce. Poza tym przytacza opowieści swoich kolegów po fachu. Dodatkowo znajdziemy tu limeryki i rzeczy znalezione w internecie – co mnie w ogóle nie przekonuje, bo liczyłem na ciekawe historie od autora, a nie śmieszne rzeczy z internetu.

Protagonista menel

Menele. Śmieją się w twarz światu, niczym Diogenes, mając gdzieś normy społeczne. Każdy, kto spotkał kiedyś takiego gagatka, wie, że potrafią być niezwykle błyskotliwi i czasem w potyczkach słownych trudno z nimi wygrać, bo na wszystko mają odpowiedź. Nierzadko są to celne riposty. Często gry słowne i humor sytuacyjny. Wydawać by się mogło, że ich jedynym zajęciem, poza zbieraniem złotóweczek, jest wymyślanie właśnie.

Stronią od pracy i wysiłku. Idą na łatwiznę, na stałe zapuszczając korzenie na marginesie społecznym. Oczywiście nie można generalizować, ale po przeczytaniu historyjek z książki Daukszewicza mam wrażenie, że część z nich świadomie wybrała taki żywot.

Najbardziej spodobało mi się to, że Krzysztof Daukszewicz z meneli uczynił bohaterów swojej książki. Stają się bliżsi czytelnikowi. O ile zazwyczaj wzbudzają we mnie przeróżne emocje, od współczucia po gniew, tak tu zauważyłem, że zwyczajnie ich polubiłem. I zdaje się nie tylko ja, bo czytelnicy, jak wspomina autor we wstępie, napisali do niego, że dzięki tej książce zmienili swój stosunek do meneli.

Zmiana postaw, zachowań ludzi to największa wartość, jaką daje nam lektura.

Jak płynie wódeczka na wsi i w miasteczkach - okładka recenzowanej książki

Historie zabawne bardziej i mniej

Co do samych historii, to bardzo zabawne przeplatane są ze średnimi. Na kilku śmiałem się w głos, na kilku zastanawiałem się, czy Pan Krzysztof nie przytacza tu starych żartów z czasów PRL-u. Czasem miałem wrażenie, że słyszałem te anegdoty w formie dowcipów jeszcze w dzieciństwie.

Historię o menelu i biznesmenie znam z albumu Koniec żartów, który wyszedł ponad 20 lat temu. Raper Łona w kawałku Biznesmen nawija właściwie o tym, o czym pisze Daukszewicz w swojej książce. Z tym że u Łony menel jest rybakiem. Zastanawiam się, jaka jest geneza tej historii i kto jest autorem? Z tego co udało mi się znaleźć, autor jest anonimowy, a historia krąży w różnych wersjach.

Rozrywka na życzenie fanów Krzysztofa Daukszewicza

Książka jest typowo rozrywkowa, powstała na życzenie fanów pana Krzysztofa i fanom ją polecam, chociaż akurat im polecać jej nie trzeba, bo sami zadbali o to by niejako powstała ponownie. Jak płynie wódeczka ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Najnowszą książkę Krzysztofa Daukszewicza możecie znaleźć tutaj: Jak płynie wódeczka na wsi i w miasteczkach.

***

Krzysztof Daukszewicz jest satyrykiem, felietonistą, poetą, artystą kabaretowym, gitarzystą i kompozytorem. Współtworzył z Januszem Gajosem kabaret Hotel Nitz, występował też w kabarecie Pod Egidą. Przez lata realizował swoje programy satyryczne w telewizji. Jest autorem kilkunastu książek. O jego osiągnięciach można pisać długo.

Autor recenzji: Łukasz Kozłowski

Sprawdź też:

Ocena Łukasza
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 7/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 7/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 7/10
    Czy poleciłbym ją znajomym? - 7/10
7/10

Fragment recenzji

Menele. Śmieją się w twarz światu, niczym Diogenes, mając gdzieś normy społeczne. Każdy, kto spotkał kiedyś takiego gagatka, wie, że potrafią być niezwykle błyskotliwi i czasem w potyczkach słownych trudno z nimi wygrać, bo na wszystko mają odpowiedź. Nierzadko są to celne riposty. Często gry słowne i humor sytuacyjny. Wydawać by się mogło, że ich jedynym zajęciem, poza zbieraniem złotóweczek, jest wymyślanie właśnie.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)