Artykuły

Jak Internet zmienił nasz sposób czytania

Jak Internet zmienił nasz sposób czytania

Jak Internet zmienił nasz sposób czytania

Przeciętny Polak ma coraz mniejszy kontakt z książką. Ale to nie znaczy, że zupełnie przestał czytać. Jego uwaga skupiła się na tekstach internetowych. To znaczące przesunięcie niesie za sobą duże zmiany w sposobie czytania.

Podstawowym zadaniem artykułu w Internecie jest przyciągnięcie uwagi odbiorcy, zainteresowanie go i zachęcenie do dalszej lektury. Służą temu zaskakujące tytuły i leady (krótkie wprowadzenia), z których czytelnik dowiaduje się najważniejszych informacji na dany temat. Zasada jest prosta: odbiorca nie musi zapoznać się z rozwinięciem. I często tego nie robi. Krótkość i zwięzłość przekazywanych treści jest jedną z najważniejszych cech współczesnego sposobu komunikowania się. Dotyczy to nie tylko artykułów, ale wszystkich form przekazu internetowego: zaczynając od blogów, na Facebooku i Twitterze kończąc.

Kultura obrazkowa

Zdjęcia i obrazki są nieodłącznym elementem artykułu internetowego. Odbiorca traktuje je jako naturalną część przekazu i „czyta” razem z tekstem. Często to właśnie one niosą za sobą najważniejsze treści, a tekst stanowi jedynie dodatek. Jeśli proporcje są odwrotne, istnieje duże prawdopodobieństwo, że czytelnik znudzi się lekturą i przerwie ją w dowolnym momencie. Internet przyzwyczaił nas bowiem do dostarczania naszemu mózgowi dużej ilości, szybko zmieniających się bodźców. Każdy, nawet najmniejszy przejaw stagnacji zniechęca nas i zmusza do poszukiwania czegoś ciekawszego. Zwrot od „czytania” do „oglądania” jest przejawem rozpowszechniania się kultury obrazkowej. Obejmuje one swoim zasięgiem również inne media, np. prasę kolorową, dla której fotografia jest najważniejszym nośnikiem informacji.

Książka bez szans?

Tradycyjny sposób lektury wydaje się być w tym kontekście na przegranej pozycji. Książka wymaga od czytelnika podjęcia dużego, intelektualnego wysiłku, od którego zdążył się już odzwyczaić. Poza tym może przerażać swoją objętością i brakiem elementów graficznych. Wymusza również czytanie „od deski do deski” i zazwyczaj nie pozwala na ominięcie jakiegoś fragmentu. Potwierdzają to badania Biblioteki Narodowej. Wynika z nich, że pomiędzy rokiem 2004 a 2008 nastąpił drastyczny spadek liczby tzw. stałych czytelników (z 22-24% do 11% w 2012 r.). Analogia do popularyzacji Internetu w owym czasie wydaje się być oczywista. Ale powodów niskiego czytelnictwa w Polsce jest zdecydowanie więcej i nie można całej winy zrzucać na karb sieci. Nie ulega jednak wątpliwości, że Internet wprowadził znaczące, nieodwracalne zmiany w tej dziedzinie. Pomimo tych pesymistycznych spostrzeżeń, istnieje cała rzesza osób, dla której czytanie książek nie jest nieosiągalnym wyczynem, ale zwykłą codziennością.

A czy Wy dostrzegacie w swoich praktykach czytelniczych tak znaczący wpływ korzystania z Internetu? I czy zmienił on Wasz stosunek do książki?

Pobierz artykuł w wersji pdf >

Malwina Pietrewicz