Hamlet nowa adaptacja dramatu Szekspira

Hamlet kobietą? Nowa filmowa adaptacja dramatu Szekspira ma zaskoczyć odbiorców nie tylko odmienionym obliczem głównego bohatera. Twórcy zapowiadają, że ich interpretacja jednego z najsłynniejszych dzieł literackich wszech czasów zrobi piorunujące wrażenie na widzach, a nawet… zakłóci wieczny spokój samego Szekspira! Brzmi jak interesująca obietnica czy raczej puste przechwałki? Oglądać albo nie oglądać – oto jest pytanie! 

Hamlet nowa adaptacja dramatu Szekspira

Hamlet — nowa adaptacja dramatu

Kto będzie miał okazję spełnić zawodowe marzenie większości aktorów i wcielić się w ponadczasową rolę duńskiego księcia?

W nowej adaptacji Hamleta ma zagrać szwedzka aktorka Noomi Rapace. Widzom znana jest przede wszystkim z roli Lisbeth Salander z serii filmów Millenium, które są ekranizacjami powieści Stiega Larssona. Na srebrnym ekranie mogliśmy ją zobaczyć także w Prometeuszu i Siedmiu siostrach.

Aktorka podsumowuje swoją rolę tymi słowami:

Hamlet to wymarzony projekt w najprostszej i najbardziej wybuchowej postaci. Marzyłam o tym, odkąd zostałam aktorką. Mówię tu nie tylko o materiale, ale i o twórczym fermencie wokół niego. Ali, Sjón i studio Meta Film to artyści najwyższej próby.

 

Wiliam Shakespeare Hamlet

Hamlet à la Tarantino?

Przełożenie ponadczasowego dramatu Szekspira na język filmu to z pewnością nie lada wyzwanie. Podjął się go pochodzący z Islandii Sjón Sigurdsson, który jest odpowiedzialny za napisanie scenariusza nowej adaptacji Hamleta.

Reżyserskie stery objął natomiast irańsko-duński twórca Ali Abbasi. W swoim zawodowym dorobku ma on między innymi nagrodzony Europejską Nagrodą Filmową serial Granica z 2018 roku.

Abbasi nie kryje entuzjazmu i ambicji:

Szekspir ukradł nam Hamleta. Pora go odzyskać i nakręcić wersję tak krwawą, że autor przewróci się w grobie. Pora, by Hamlet wstał z kolan!

Zdjęcia do filmu mają rozpocząć się jesienią 2021 roku, ekranizację zobaczymy więc zapewne nie wcześniej niż w 2022.

Czekacie na „podnoszącego się z kolan” Hamleta? Czy raczej szumne zapowiedzi reżysera wywołują uśmiech na waszych twarzach? Szczerze wam napiszę, że póki co bliżej jest mi do tej drugiej opcji. Być może jednak nowy, wstający z kolan Hamlet powali mnie na kolana, kto wie! Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o zapowiedziach twórców nowej adaptacji.

A tych z was, którzy chcą sobie przypomnieć nieśmiertelny oryginał, odsyłam tutaj: Hamlet.

Zobacz także:

Katarzyna Stachura