Film Instytutu Książki

Mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, że polska literatura za granicą radzi sobie świetnie. Mamy wielu polskich twórców, których historie podbijają zagraniczne rynki, a nazwisk na tej liście wciąż przybywa. To oczywiście nie oznacza, że w tej kwestii nie da się zrobić więcej. W takim wypadku doskonałym pomysłem wydaje się promocja naszych rodzimych książek i pisarzy. I od tego mamy w kraju choćby Instytut Książki, który ma środki i możliwości, by takie kroki poczynić. Zdawać by się mogło, że w kwestii promocji liczy się fakt, by dotarła do jak największej liczby odbiorców. W związku z tym można też pokusić się o stwierdzenie – nieważne jak, byle mówili. Otóż okazuje się, że to nie do końca prawda. Film Instytutu Książki, który ma za zadanie promowanie polskiej literatury za granicą, spotkał się właśnie z ogromną falą krytyki.

Film Instytutu Książki

Fot.: Zrzut z ekranu z filmu promującego New Books from Poland 2020, źródło: YouTube.com

Film Instytutu Książki nie spełnił swojej roli?

Do sieci trafił właśnie krótki film, który ma zachęcić zagranicznych wydawców do publikowania przekładów polskich dzieł. Ponadto ma on przybliżyć międzynarodowej publiczności naszą rodzimą literaturę. W spocie promującym widzimy sceny, nawiązujące do Starości aksolotla Dukaja, Zimowli Słowik czy Pokory Twardocha. I to właśnie ten ostatni autor pokusił się o dosadny wpis na swoim facebookowym profilu, w którym krytykuje film i nie pozostawia na jego twórcach suchej nitki.

Szczepan Twardoch

Fot.: źródło facebook.com/szczepan.twardoch

Poza tym swoje niezadowolenie wyrazili również odbiorcy w komentarzach na profilu Instytutu Książki. Jak słusznie zauważył jeden z obserwatorów, czas dany firmom na wzięcie udziału w przetargu był bardzo krótki. W Biuletynie Informacji Publicznej ogłoszenie umieszczono 28 września o godzinie 15:36, a termin składania ofert mijał 30 września o godzinie 10:00. W związku z tym pojawiła się tylko jedna oferta wykonania promującego filmu. Firma Tesla Pro Anna Kronenberg, która realizowała projekt, otrzymała na to dofinansowanie w wysokości 246 tysięcy złotych brutto.

Poniżej podrzucam Wam film, o którym mowa. Dajcie znać, co wy sądzicie o takim spocie promującym. I czy zgadzacie się z opinią Szczepana Twardocha? Tymczasem zainteresowanych literaturą polską, odsyłam tutaj.

Paulina Roszko