Ebook czy książka papierowa, co wybrać? Ebook czy książka

Ebook czy książka papierowa – który z tych nośników opowieści kreowanych przez pisarzy jest Twoim ulubionym? A może lubisz i ten i ten? O tym, który wybrać w zależności od okoliczności, o wadach i zaletach, oraz o tym, który z nich wygrywa w rankingu czytelników przeczytasz poniżej.

Ebook czy książka papierowa? Szukaj na TaniaKsiazka.pl >>

Ebook czy książka papierowa – oto jest pytanie!

W powieści fantastycznej pt. Powrót z gwiazd Stanisława Lema znajduje się taki fragment:

Całe popołudnie spędziłem w księgarni. Nie było w niej książek. Nie drukowano ich już od pół wieku bez mała. A tak się na nie cieszyłem, po mikrofilmach, z których składała się biblioteka „Prometeusza”. Nic z tego. Nie można już było szperać po półkach, ważyć w ręce tomów, czuć ich ciężaru zapowiadającego rozmiar lektury. Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było za pomocą optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu.

Wyobraź sobie, że Lem napisał to w 1961 roku! I choć pierwszy raz cyfrowo tekst utrwalono w 1971 (Deklarację niepodległości Stanów Zjednoczonych), to dopiero w roku 1998 – na rynku pojawiły się pierwsze urządzenia dedykowane odtwarzaniu ebooków. Były to Rocket Ebook i SoftBook. Pisarz zatem przepowiedział przyszłość, w której to trzymamy w rękach elektroniczne urządzenia mogące pomieścić wszystkie książki świata.

Po co chętniej sięgają polscy czytelnicy?

I choć wizja Lema wyparła książkę drukowaną z jego fikcyjnej księgarni przyszłości, w rzeczywistości ta tu i teraz ma się całkiem dobrze. IV edycja badania czytelników w sieci, organizowanego przez Polską Izbę Książki, które odbyło się w dniach od 8 do 22 kwietnia (obszerniej pisałam o nim tutaj) uwidoczniła preferencje czytelnicze dotyczące tej kwestii. Jak się okazało w dobie cyfryzacji nadal dominującą formą nośnika tekstu jest nadal forma papierowa, która wygrywa z audiobookami i e-bookami. 27% ankietowanych w ciągu 12 miesięcy przeczytało od 21 do 50 książek drukowanych, natomiast tylko 13 % ankietowanych przeczytało od 21 do 50 e-booków. Jakby nie patrzeć – papier górą!

Ebook czy książka – ich zalety i wady

To, czy wybierzemy jedną z dwóch możliwości w dużej mierze zależy od indywidualnych preferencji, a także od tego w jakiej konkretnej sytuacji zamierzamy czytać. Na tę decyzję mają wpływ również ich i indywidualne cechy i właściwości.

Ebooki dają możliwość czytania w każdych warunkach oświetleniowych, nawet w nocy przy zgaszonym świetle, dostosowując poziom jasności ekranu. Książka natomiast wymaga zewnętrznego źródła światła. Czytniki mają również opcje powiększania liter, które można dostosować do indywidualnych potrzeb, tak by tekst był czytelny, nawet gdy ktoś niedowidzi. Ich papierowe koleżanki nie posiadają takiej funkcji, oferując jeden rozmiar czcionki.

Elektroniczne nośniki mogą pomieścić dużą ilość powieści (ebooki są tańsze, a niektóre z nich można nawet z internetu pobrać za darmo!), przez co w jednym lekkim urządzeniu możemy mieć całą biblioteczkę i korzystać z niej w dowolnym miejscu i czasie. Natomiast jeden egzemplarz książki papierowej mieści w sobie jedną opowieść (nie piszę o zbiorach opowiadań 😉 ). Poza tym raczej ciężko byłoby nosić kilkanaście tomów w torbie, by móc sięgnąć po upragniony w każdej chwili, gdy ma się na to ochotę. M.in. dzięki temu czytnik lepiej sprawdza się w długiej podróży, ponieważ można zaoszczędzić miejsce w bagażu.

A jednak książka…

Skoro wymienione zalety ebooków przemawiają za tym, że to właśnie je powinniśmy wybrać, dlaczego zatem chętniej sięgamy po książki papierowe? Bo zalety książek je przyćmiewają! 😉 Po pierwsze, nawiązując do wspomnianych podróży – czytnik wymaga zasilania. Zatem gdy rozładuje się on na biwaku pod namiotem, gdzie nie ma dostępu do elektryczności – o czytaniu można zapomnieć. Stara, dobra, papierowa książka nie potrzebuje prądu, by sprawiać przyjemność. Nie męczy również oczu tak, jak tekst na wyświetlaczu. Ponadto tradycyjne tomy zapewniają bliższy kontakt z powieścią i dają ciekawsze doświadczenia zmysłowe – dotykanie faktury papieru, jego zapach, szelest kartek – przy każdej powieści inny zestaw wrażeń.

Poza tym, czytając (nie)zwykłą książkę można robić notatki na marginesach czy podkreślać zdania, które poruszają. Ileż frajdy dają takie zapiski, gdy dotrze się do nich po latach, po wyciągnięciu danego tytuł ze swojej biblioteczki! No i można je kolekcjonować. Ustawione rzędami na półkach prezentują się tak pięknie, że stanowią doskonałą dekorację wnętrza. Tak, według mnie naturalny kontakt z książką, która nagrzewa się od ciepła dłoni, nie od baterii, jest o wiele przyjemniejszy niż nowoczesne przyswajanie treści.

Nie rezygnuj z czytnika 

Mimo wszystko, jeśli zadałbyś mi pytanie, czy warto kupić czytnik ebook – odpowiedziałabym, że tak. Ponieważ są sytuacje, w których będzie on lepszym wyborem. Na przykład wtedy, gdy nie możemy sobie pozwolić na wrzucenie do plecaka ciężkiego tomu papierowego, gdy ten już wyładowany jest po brzegi niezbędnymi przedmiotami. Warto mieć alternatywę. Ja chciałabym mieć taką w dzieciństwie, gdy w tajemnicy przed rodzinami czytałam w nocy pod kołdrą z latarką. Ebook rozwiązałby sprawę drętwiejącej dłoni od trzymania latarki 😉 .

Mnóstwo wyśmienitych książek i ebooków znajdziesz w tym miejscu.

Czytaj także:

Urszula Garncarz