Literatura obyczajowaRecenzje

Dziedzictwo Orchana – recenzja książki Aline Ohanesian

“Nie zapomnij” – wydaje się wołać ta książka. Dziedzictwo Orchana to powieść napisana przez córkę Ormian, zainspirowana opowiadaniem jej babci. Opowiada historię wielkiej, tragicznej miłości, dla której tłem są okrutne losy tysięcy Ormian podczas I wojny światowej. Książka mimo, iż przedstawia historię stosunkowo mało znanej dla nas kultury, zdaje się być bliższa Polakom niż to się wydaje. W końcu okrucieństwo, które dotyka cały naród, dziesiątkuje tysiące ludzi odbierając im domy, godność i w końcu życie, nie ma jednego języka i jednej flagi.

Dziedzictwo OrchanaDziedzictwo Orchana – tragiczne losy Ormian

Masakra Ormian staje się już coraz bardziej znanym faktem i coraz większa liczba ludzi uświadamia sobie jak okrutne losy spotkały ten naród podczas I wojny światowej. Ormianie mieszający w Turcji w liczbie niemal 1,5 miliona osób zostali zdziesiątkowani do 300 tys. ludzi. Masakry dokonali Turcy wspierani przez swojego sojusznika – Niemcy. Pozbawiono ich domów, wygnano na pustynię, gwałcono i mordowano, przyglądano się jak umierają z głodu i pragnienia. Za tym wszystkim stały bardzo prymitywne pobudki – zazdrość, ponieważ Ormianie byli dobrze wykształceni, bogatsi, dobrze prosperowali, wiedli dobre życie. Jednak to, co szczególnie kuło Turków w oczy to to, że byli Chrześcijanami (najstarszy chrześcijański naród na świecie). To okrucieństwo, określane dzisiaj ludobójstwem jest jednym z najtragiczniejszych zdarzeń, które miały miejsce w XX wieku.

Dziedzictwo Orchana – historia własnej rodziny

Aline Ohanesian z urodzenia Ormianka mimo, iż wyemigrowała z rodzicami z Kuwejtu do Stanów Zjednoczonych, ciągle nosiła w sercu ogromne poczucie odpowiedzialności za opowiedzenie historii, która napiętnowała jej naród. Historii, tym bardziej żywej i bolesnej, bo opowiedzianej przez jej własną babcię. W opowieści poznajemy nie tylko okrucieństwo tamtych zdarzeń, ale także historię wielkiej, wspaniałej choć tragicznej miłości.

Dziedzictwo Orchana – zaskakujący testament

Akcja książki toczy się w dwóch wymiarach czasu. Na początku w roku 1990 poznajemy młodego Turka – Orhana, który przybywa do rodzinnej miejscowości ze Stambułu, na pogrzeb swojego dziadka – Kemala. Dziadek zginął w dziwnych okolicznościach, został znaleziony w beczce z barwnikami do dywanów. Śmierć Kemala była dla rodziny wstrząsem. Była jednocześnie przepustką do dobrze prosperującego przedsiębiorstwa, które zajmowało się produkcją dywanów. Wszyscy liczyli na to, że teraz syn Kemala – Mustafa otrzyma w spadku firmę i dom rodzinny. Jednak testament zaskoczył wszystkich członków rodziny. Okazało się, że Kemal przedsiębiorstwo zapisał dla Orhana, natomiast dom – dla nieznajomej staruszki, która mieszka w jednym z domów starości w Stanach Zjednoczonych. Orchan udaje się wiec z misją, aby nakłonić starą kobietę do zmiany testamentu.

Dziedzictwo Orchana – spotkanie z przeszłością

Spotkanie ze staruszką zmienią życie Orchana na zawsze. Otworzy drzwi, o których istnieniu nigdy nie wiedział. Pokaże ścieżki, którymi wolałby nie podążać. Pozna historię tragicznych losów tysięcy ludzi, historię okrucieństwa, o które trudno posądzać człowieka. Jednak Orchan pozna także losy pięknej miłości, która narodziła się na najbardziej nieprzyjaznej glebie i kwitła dopóki była w stanie wywalczyć dostęp do wody i słońca. Młody Turek szybko przekona się, że przeszłości nie da się zamknąć w starej skrzyni i wrzucić na dno morza, jakby nigdy nie istniała. Echa dawnych wydarzeń będą nawiedzać przyszłe pokolenia i nie pozwolą o sobie zapomnieć.

Dziedzictwo Orchana – czarna godzina w historii ludzkości

Historia opisana przez Aline Ohanesian to nie tylko ważny głos w zachowaniu pamięci o maskarze Ormian. To także niezwykle pasjonująca, napisana przepięknym językiem opowieść o miłości, poświęceniu, odwadze i ludzkim okrucieństwie. Właśnie dzięki takim książkom jak ta, historia przestaje być zbiorem liczb i faktów, ale nabiera realnych kształtów. Kiedy zaczynamy ją odkrywać, sami przez krótki moment w czasie, jesteśmy z Ormianami, w czarnej godzinie historii ich narodu. Historii, tym bardziej bliskiej nam, Polakom, którzy doświadczyli tak wiele zła podczas obu wojen światowych.

Jeżeli spodoba Wam się Dziedzictwo Orchana sięgnijcie koniecznie po Jedwabną opowieść. Tam również poznamy losy tragicznych zdarzeń, które tym razem dotknęły imigrantów z Chin, którzy przybyli do Ameryki w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Serdecznie polecam.

Agata Wołosik - Wysocka