Dwór mgieł i furii recenzja. Ta książka zmienia wszystko. Wszystko, co wiedzieliście do tej pory o Feyre, Tamlinie i Rhysandie. Po przeczytaniu tej części zmienicie zdanie o wszystkich trzech postaciach tego “dramatu”. Maas zrobiła coś niebywałego, napisała drugą część serii lepszą od pierwszej. Czytając tę książkę, nie uwierzycie, że ta autorka jest tak młoda. I jeżeli pierwsza część podobała wam się średnio, trochę lub wcale (ja), druga przekona Was, że czasami warto sięgać po sequele. Nawet jeżeli pierwsza część, nie należała do Waszych ulubionych.

Nie jestem zwierzęciem, nie jestem lalką, ani zabawką. Jestem, kimś kto przetrwał i z tego płynie moja siła.

Dwór mgieł i furii czyta się z wypiekami na policzkach i wielkim pragnieniem, żeby nikt Wam nie przeszkadzał. Widzimy w tej książce, jak poszczególne postacie dojrzewają, a szczególnie Feyre. Nasza bohaterka przechodzi prawdziwą przemianę. Nie jest już niewinnym podlotkiem, ale kobietą, która zaczyna rozumieć, czego naprawdę chce. Maas poczyniła ogromny wysiłek, żeby dobrze nakreślić tę postać. Widzimy niemal na własnych oczach, jak Feyre się zmienia, jak zaczyna podejmować bardziej dojrzałe decyzje, jak zaczyna rozumieć własne, spragnione miłości serce.

Dwór mgieł i furii recenzja, czyli jak napisać książkę lepszą od poprzedniej.

To niesamowite, co z głównymi postaciami tej książki zrobiła tutaj Maas. Szczególnie z Rhysandem i Tamlinem. Poznacie tych mężczyzn na nowo i uwierzcie mi na słowo, że staniecie po stronie postaci, która wcześniej nigdy nie zdobyłaby Waszej sympatii.

– On naprawdę mnie kochał, Rhysandzie.
– Problemem nie jest to, czy Cię kochał, ale jak mocno. Zbyt mocno. Czasami miłość może być trucizną.

W tej części jest nieco mniej wątków romantycznych, co nie znaczy, że brakuje bardzo “dorosłych” scen. Maas jednak dawkowała wszystko dokładnie z taką dozą, jaka jest potrzebna. Związek Tamlina i Feyre przejdzie ogromne przeobrażenie. Nie chcę psuć Wam zabawy i zagłębiać się w szczegóły. Powiem tylko, że Tamlin okaże się bohaterem z wielkimi problemami. Jego miłość do Feyre będzie tak ogromna, że zacznie ją tłamsić. Jednak nie zajmujcie jeszcze stron, zobaczcie jak Maas to rozegrała. Ta pisarka jest geniuszem!

Tajemnice Dworu.

W tej części aż się roi od tajemnic, nowych bohaterów, nowych zdarzeń i echa próby, którą podejmuje główna bohaterka, aby odnaleźć się w tym całym “bałaganie”. Jedynym ogromnym minusem tego tytułu, jest fakt, że będziecie chcieli jak najszybciej przeczytać kolejną część. To boli, wiem, ale niestety wspaniałe książki już tak mają.

Jeżeli chcecie się dowiedzieć, kiedy ukaże się trzecia część Dworu, zajrzyjcie tutaj: TRZECIA CZĘŚĆ “DWORU CIERNI I RÓŻ” BĘDZIE MIAŁA SWOJĄ ANGLOJĘZYCZNĄ PREMIERĘ JUŻ W MAJU.

Ocena Agaty
  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
  • 10/10
    Jak oceniam budowę świata przedstawionego w książce (złożoność, nowatorstwo)? - 10/10
8.6/10

Fragment recenzji

Dwór mgieł i furii czyta się z wypiekami na policzkach i wielkim pragnieniem, żeby nikt Wam nie przeszkadzał. Widzimy w tej książce, jak poszczególne postacie dojrzewają, a szczególnie Feyre. Nasza bohaterka przechodzi prawdziwą przemianę. Nie jest już niewinnym podlotkiem, ale kobietą, która zaczyna rozumieć, czego naprawdę chce. Maas poczyniła ogromny wysiłek, żeby dobrze nakreślić tę postać. Widzimy niemal na własnych oczach, jak Feyre się zmienia, jak zaczyna podejmować bardziej dojrzałe decyzje, jak zaczyna rozumieć własne, spragnione miłości serce.

Sending
User Review
7.33/10 (3 votes)
Agata Wołosik - Wysocka