Milczenie nocy to już druga część Mrocznej wyspy loduserii, której autorem jest islandzki pisarz Ragnar Jónasson. Ciekawostką jest fakt, iż autor rzemiosła literackiego uczył się od Agathy Christie, której prozę tłumaczył. W Milczeniu nocy miłośnicy kryminałów odnajdą fragmenty potwierdzające wpływ królowej kryminału na teksty islandzkiego prawnika i pisarza. Dlatego też, jeśli poszukujecie opowieści z niezwykłym klimatem, przepełnionej napięciem i grozą, to trafiliście idealnie.

Druga część Mrocznej wyspy lodu – noc już nigdy nie będzie taka sama

Przy okazji warto wspomnieć, że Milczenie nocy oraz Milczenie lodu utrzymywało się na pierwszym i drugim miejscu wśród skandynawskich kryminałów w brytyjskim Amazonie. Co więcej, pozycje te wyprzedziły książki takich twórców jak Jo Nesbo i Stieg Larsson!

Stary i poniszczony dom, który sprawiał wrażenie, jakby miał zawalić się pod najlżejszym dotykiem czy podmuchem wiatru, miał w sobie coś złowieszczego. Kiedy zacinał deszcz, jego ściany wyglądały posępnie i straszyły ziemistym odcieniem. Gdyby przyjrzeć mu się bliżej to jesień była tu jedynie stanem umysłu, odległym od faktycznej pory roku. Wszystko za sprawą zimy, która pojawiła się niezmiernie szybko. Była jedna osoba, której taki stan rzeczy odpowiadał. To inspektor policji z Siglufjördur, Herjólfur. Nie tęsknił on za jesienią, zwłaszcza tą, którą pamiętał z Reykjaviku, gdzie przyszło mu dorastać. Tu, gdzie obecnie przebywał, zaczął doceniać słoneczne dni i ciepłą, pogodną aurę. Uwielbiał także zimy, podczas których ciemność, niczym ciepły koc, owijała się wokół człowieka.

Ale historia tego bohatera nie jest optymistyczna. Zostaje on śmiertelnie postrzelony w rozpadającym się domu, gdzie stawił się za swojego podwładnego, Ariego Thóra. Wkrótce ginie kolejny człowiek, a w sieci pojawiają się niebezpiecznie szczegółowe informacje dotyczące śledztwa. Ktoś jest albo blisko policji, albo blisko ofiary… Podjęty trop prowadzi do tajemniczego świata miejscowych elit.

Książkę Milczenie nocy znajdziecie tutaj. Gorąco polecamy!

Paulina Roszko