KomiksRecenzje

DC Odrodzenie. Superman tom 3 – recenzja komiksu

Superman. Tom 3. Wielokrotność zaskoczył mnie bardzo pozytywnie i muszę przyznać, że jest to jeden z najciekawszych zeszytów, jaki mogłem ostatnio przeczytać. Mimo tego, że bardzo lubię DC Comics to nie sięgałem wcześniej po przygody Supermana, jakoś nie ciągnęło mnie do nich specjalnie. Peter Tomasi oraz Patrick Gleason pokazali mi, że to był błąd. Jeżeli ktoś myślał, że Człowiek ze Stali będzie miał problem z naprawdę beznadziejną sytuacją to chyba nie ma pojęcia, co to za heros. Jednak czy to znaczy, że jego przygody są nudne i przewidywalne?

Superman. Tom 3. Wielokrotność – o fabule słów kilka

Trzeci tom przygód Supermana składa się z 3 części. Pierwsza opowiada o jego starciu z Potworem z Bagien, który zamartwia się ponownie losem planety. Jak to możliwe, że obydwie postacie stają naprzeciw siebie? Ma to związek z pochodzeniem obecnego Człowieka ze Stali, uznawanego za anomalię, która zastąpiła zmarłego Supermana. Najfajniejsze jest to, że nie jest to powód wyssany z palca, a samo starcie jest bardzo dynamiczne i ciekawe. Co więcej jego wynik nie jest wcale tak oczywisty.

Drugi wątek dotyczy tytułowej Wielokrotności, eventu który jest wydarzeniem angażującym Multiwersum, a w zasadzie wszystkich jego Supermanów. Ostatnio byłem zachwycony recenzowanym Spiderversum i wygląda na to, że komiks z DC Odrodzenie również pokazuje event tego pokroju. Mamy tutaj pełny przekrój herosów z literą S na piersi zaczynając od Czerwonego Syna, dalej pokazując Ognistego Supermana, którym jest Demon Etrigan oraz Supermana stojącego na czele Ligi Sprawiedliwości Asasynów, którzy wyglądają jakby byli wyjęci z Gears of Wars albo Warhammera 40k, a kończąc na… Zobaczcie sami. Magia tej różnorodności dodaje smaczku dla głównego wątku zaginięć herosów z różnych Ziem z Multiwersum. Wszystko to okraszone solidną dawką akcji i szansą na dalsze rozwinięcie.

Ostatnia część dotyczy syna Supermana – Johna i jego przyjaciółki, która zwróciła się do niego o pomoc. Jest to krótka, aczkolwiek bardzo solidna historia w stylu młodzieżowego horroru z nawiedzonymi bagnami w tle. Ta odskocznia od supermocy wypadła fajnie i okazała się być ciekawym uzupełnieniem tomu. W żadnym wypadku nie zbędnym!

Kreska – czyli o stronie graficznej słów kilka

Rysunki to w mojej opinii najmocniejszy element tego albumu, tuż po fabule komiksu. Kreska jest szczegółowa i bardzo dopracowana, doskonle oddaje dynamizm sytuacji oraz sylwetki poszczególnych postaci. Supermani muszą w końcu wyglądać wystarczająco epicko. Koniecznie musiałem dodać jedną z plansz do tej recenzji i z góry przepraszam za jakość zdjęcia:

DC Odrodzenie. Superman. Tom 3. Wielokrotność – czy warto?

Superman. Tom 3. Wielokrotność to jak już wspominałem jeden z ciekawszych zeszytów, jakie ostatnio czytałem. Brakowało albumu takiego jak ten w serii DC Odrodzenie i po kilku słabszych ostatnich pozycjach w końcu dostaliśmy coś na konkretnym poziomie. Mamy pomysłowo przedstawione zagrożenie, ciekawie wykreowanych bohaterów i zajmujące historie. Ja z przyjemnością sięgnę po kolejny tom i z czystym sumieniem polecam ten komiks.

Ocena Marcina
  • 9/10
    Jak mocno komiks mnie wciągnął? - 9/10
  • 9/10
    Jak oceniam kreację bohaterów? - 9/10
  • 9/10
    Jak oceniam fabułę komiksu? - 9/10
  • 8/10
    Jak oceniam stronę graficzną komiksu? - 8/10
  • 8/10
    Ogólna ocena komiksu? - 8/10
8.6/10

Fragment recenzji

Ostatnio byłem zachwycony recenzowanym Spiderversum i wygląda na to, że komiks z DC Odrodzenie również pokazuje event tego pokroju. Mamy tutaj pełny przekrój herosów z literą S na piersi zaczynając od Czerwonego Syna, dalej pokazując Ognistego Supermana, którym jest Etrigan oraz Supermana stojącego na czele Ligi Sprawiedliwości Asasynów, którzy wyglądają jakby byli wyjęci z Gears of Wars albo Warhammera 40k, a na Superkróliku kończąc.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Marcin Juchimowicz