Czarny telefon na ekranach

Twórczość Joe Hilla cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród czytelników na całym świecie. Jako syn mistrza grozy, Stephena Kinga, twórca sam specjalizuje się w historiach, które zalicza się do horroru i grozy, z fantastycznymi elementami. Jednak autor, zanim zdradził swoją prawdziwą tożsamość, najpierw zapracował na uznanie fanów i krytyków pod pseudonimem. I każdy, kto śledzi jego pisarską karierę, wie, że wyszło mu to bardzo dobrze. Komiksowa opowieść pt. Locke&Key została zekranizowana w postaci serialu, dostępnego na Netflix i w błyskawicznym tempie zyskała grono wiernych odbiorców. W związku z tym nie dziwi fakt, że producenci zainteresowali się przeniesieniem na ekrany kolejnego dzieła Hilla. Tym razem na warsztat wzięto opowiadanie pt. Czarny telefon.

Czarny telefon na ekranach

Fot. Obregonia D. Toretto, źródło pexels.com

Czarny telefon Joe Hilla na ekranach – co wiemy o produkcji?

Na razie o samej ekranizacji wiemy niewiele. W sieci pojawiły się informacje, iż reżyserią projektu zajmie się Scott Derrickson, ten sam, który odpowiada za ogromny sukces Doktora Strange’a, Egzorcyzmów Emily Rose czy Zbaw nas ode złego i Dnia, w którym zatrzymała się ziemia. Film powstaje na zlecenie studia Blumhouse. Scenariusz do produkcji stworzy jego stały już współpracownik, z którym wspólnie wypuścili kilka hitów, C. Robert Cargill.

Niestety na razie nie wiadomo, kiedy zdjęcia do nowego projektu reżysera miałby ruszyć, ponieważ pracuje on obecnie nad kilkoma innymi produkcjami. Tym samym nie mamy też żadnych innych informacji w sprawie wspomnianej ekranizacji.

W Polsce opowiadanie Joe Hilla pt. Czarny telefon zostało opublikowane w zbiorze opowiadań Upiory XX wieku. Głównym bohaterem tej historii jest John Finney. Mężczyzna przebywa zamknięty w piwnicy, której ściany noszą ślady krwi zamordowanych tu niegdyś dzieci. Bohater ma też pod ręką tajemniczy, stary czarny telefon. I choć ten nie jest podłączony, nocami rozbrzmiewa jego dźwięk. A kiedy John Finney podnosi słuchawkę, słyszy po drugie stronie głosy umarłych.

Ja jestem bardzo ciekawa, co reżyser tak popularnych produkcji wyczaruje na podstawie twórczości Joe Hilla. Na razie nie pozostaje mi jednak nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i czekać. Jeśli tylko pojawią się nowe informacje na ten temat, od razu dam wam znać! Tymczasem wszystkich zainteresowanych książkami pisarza, odsyłam tutaj.

Paulina Roszko