Andersen
Cała prawda o Andersenie. Andersen

wikipedia.org

Cała prawda o Andersenie może nieco zaskoczyć wszystkich miłośników pisarza. Duńczyk skradł serca Czytelników na całym świecie swoimi baśniami. Do tej pory pozostaje jednym z najbardziej znanych i cenionych twórców gatunku. A niemal każde dziecko, chociaż raz, słyszało niezwykłą opowieść stworzoną przez autora. I chociaż trudno wyobrazić sobie, żeby twórca historii dla dzieci mógł być niemiłym i uciążliwym towarzyszem, w przypadku Andersena niewielu z nim wytrzymywało. Z tych powodów rozpadała się jedna z głębszych przyjaźni Duńczyka z innym pisarzem…

Cała prawda o Andersenie – czyli jak rozpadła się przyjaźń

Cała prawda o Andersenie ujrzała światło dzienne za sprawą pewnej aukcji, która miała miejsce 9 września. To właśnie tam można było nabyć prywatne listy Charlesa Dickensa. I jak łatwo się domyślić, to między tą dwójką pisarzy doszło do nieodwracalnego zerwania przyjaźni. W zasobie korespondencji, znajdującej się na aukcji, był list skierowany do Lorda Johna Russella, późniejszego premiera Wielkiej Brytanii. I to właśnie w nim Dickens poskarżył się odbiorcy, jak uciążliwego gościa musiał znosić pod swoim dachem.

Oto krótka historia o tym, jak przyjaźń może błyskawicznie zamienić się w nienawiść. Dickens i Andersen wymieniali ze sobą mnóstwo listów i utrzymywali dobre relacje, co w XIX wieku nie było niczym szczególnym wśród pisarzy. Pewnego dni Duńczyk poinformował swojego angielskiego kolegę, że przyjedzie do niego na dwutygodniową wizytę, na co Dickens przystał ochoczo. Któż mógł wiedzieć, że to właśnie będzie początek końca?

Hans Christian Andersen swoją wizytę przedłużył o całe trzy tygodnie. Ponadto, jak relacjonuje w liście Dickens, twórcy baśni zdarzały się dni, kiedy w ogóle nie podnosił się z łóżka. Co więcej, gospodarzy traktował jak obsługę hotelową i życzył sobie nawet porannego golenia. Bardzo łatwo miał też popadać w stany depresyjne, zawłaszcza, kiedy musiał zmierzyć się z niepochlebnymi recenzjami. To z kolei prowadziło do niekontrolowanych napadów płaczu. Jak wspomina Dickens, podczas wspólnej wycieczki do Londynu, Andersen wdał się w awanturę z policją.

Jak się okazało, na krótko po tej wizycie angielski twórca przerwał korespondencję z Andersenem. Jeśli wszystko, co opisał w listach, było prawdą, trudno mu się dziwić.

Na szczęście Czytelnicy Andersena goszczą w domach tylko w postaci jego baśni. Wszystkie książki pisarza znajdziecie tutaj.

Paulina Roszko