Boris Akunin

Bruderszaft ze śmiercią - recenzja książkiEksperymentalna forma, retro styl inspirowany starymi powieściami sensacyjnymi oraz duża dawka lekkiego, inteligentnego humoru – połączenie tych elementów w cyklu minipowieści Bruderszaft ze śmiercią wyszło Borisowi Akuninowi naprawdę wyśmienicie. Właśnie ukazał się trzeci tom, zawierający dwie kolejne historie, osadzone w realiach carskiej Rosji.

Bruderszaft ze śmiercią – tło historyczne i forma

Cykl Bruderszaft ze śmiercią Borisa Akunina to dziesięć minipowieści, których akcja rozgrywa się na początku XX wieku. W skład trzeciego tomu wchodzą tytuły: Dziwny człowiek oraz Grzmijcie fanfary zwycięstwa, a ich fabuła koncentruje się wokół działalności wywiadu rosyjskiego i niemieckiego podczas I wojny światowej.  Dla fanów prozy jednego z najpopularniejszych rosyjskich pisarzy to miła odmiana od powieści kryminalnych, do których Akunin zdążył już ich przyzwyczaić. Tym razem jednak to nie wątek sensacyjny, ale bardzo ciekawa forma wysuwa się na pierwszy plan.

W Bruderszafcie ze śmiercią Akunin postanowił zabawić się konwencjami gatunków i sztuk – za cel postawił sobie bowiem połączenie tekstu literackiego z wizualnością filmu. Brzmi intrygująco, jednak w rzeczywistości sprowadza się do umieszczenia w książce ilustracji do tekstu oraz krótkich, wierszowanych podpisów. Obrazki utrzymane są w czarno-białych barwach, dlatego przywodzą na myśl kadry z kina niemego.

Oprócz rewelacyjnych ilustracji Igora Sakurowa na kształt wizualny książki wpływają także autentyczne fotografie z epoki, zawsze w jakiś sposób związane z fabułą minipowieści. Zdjęcia tworzą więc swojego rodzaju kronikę, świetnie dopełniającą treść. Wszystko razem wygląda jednak nie jak połączenie literatury i filmu, ale po prostu jak książka z obrazkami dla dorosłych. Co absolutnie nie stanowi jej wady! Wręcz przeciwnie, czytanie takiej powieści przynosi naprawdę dużo przyjemności, a kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest mistrzowski humor rosyjskiego pisarza.

Bruderszaft ze śmiercią a humor

Tak rzadko spotykany dzisiaj w literaturze inteligentny, nienachalny dowcip to ogromna siła Akunina. W Bruderszafcie ze śmiercią znajdziemy wschodnie, bardzo swojskie poczucie humoru. Co ciekawe, humor ten nie jest wyrażony wprost, a zdaje się być subtelnie ukryty między wierszami. Nie dominuje więc fabuły, a ciekawie podkreśla przywary i momentami dziwaczne zachowania bohaterów. Takie wyważenie proporcji tylko potwierdza mistrzowski styl Akunina. Jeśli dodać do tego kunsztownie skonstruowaną fabułę, ironię wymierzoną w postaci i zdarzenia oraz pełne życia, sugestywne ilustracje, to z akuninowskiego eksperymentu wychodzi naprawdę interesujący kawałek sztuki.

Czy trzeba zaczynać od pierwszej części?

Bruderszaft ze śmiercią to cykl, który polecam miłośnikom rosyjskich klimatów oraz entuzjastom powieści z ciekawym, historycznym tłem. Co ważne, spotkania z tą wersją prozy Akunina wcale nie trzeba zaczynać od początku. Każda minipowieść to bowiem oddzielna historia, słabo związana z poprzednimi. Wejście w świat Bruderszaftu może zająć czytelnikowi nieco czasu, jednak naprawdę warto to zrobić. Chociażby po to, by odświeżyć nieco swoje spojrzenie na literaturę i zobaczyć, że powieść wcale nie musi być zamknięta w jednej, skostniałej formie. Akunin w inteligentny sposób bawi się konwencjami, a to doprawdy niełatwe zadanie. Z perspektywy czytelnika jednak niezwykle odkrywcze.

  • 8/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 8/10
  • 10/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 10/10
  • 7/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 7/10
  • 8/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 8/10
8.3/10

Fragment recenzji

Eksperymentalna forma, retro styl inspirowany starymi powieściami sensacyjnymi oraz duża dawka lekkiego, inteligentnego humoru – połączenie tych elementów w cyklu minipowieści Bruderszaft ze śmiercią wyszło Borisowi Akuninowi naprawdę wyśmienicie. Właśnie ukazał się trzeci tom, zawierający dwie kolejne historie, osadzone w realiach carskiej Rosji.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Malwina Pietrewicz