RecenzjeReportaże

Bandyci z Armii Krajowej Wojeciech Lada – recenzja książki

Są tacy, którzy wierzą, że w Armii Krajowej służyli sami bohaterowie. Gdyby okazało się to prawdą, AK stałaby się ewenementem na skalę świata. Zasady wojny są jednak bezwzględne – efekt Lucyfera działa zawsze, nie bacząc na naszą potrzebę tworzenia historycznego mitu.

Na czym polega efekt Lucyfera? W skrócie to twierdzenie, że absolutnie każdy z nas w odpowiednich warunkach może zamienić się w oprawcę lub ofiarę. I nie jest to filozoficzny wymysł, a twarda naukowa teza, która znajduje swoje potwierdzenie na każdej wojnie.

 

Czarne owce AK

Myślenie, że żołnierze Armii Krajowej nie podlegali prawom psychologii, jest dosyć naiwne. Wojciech Lada w swojej książce Bandyci z Armii Krajowej postanawia rozprawić się z tym mitem i podaje dziesiątki przykładów na szerzącą się w strukturach AK przestępczość.

Daleki jest jednak od krytykowania całej formacji czy umniejszania jej oczywistych zasług. Pokazuje za to, że w każdym stadzie znajdą się czarne owce, a nic tak nie sprzyja upadkowi moralnemu jak wojna, ciągły strach i patrzenie na śmierć.

 

Bandyci z Armii Krajowej – ciemna strona ludzkiej natury

Z książki Wojciecha Lady dowiadujemy się o ciemnej stronie Armii Krajowej. O samowolnych egzekucjach całych rodzin, zbrodniach o podłożu narodowościowym, kradzieżach majątków, napadach czy krwawych zemstach. O walkach z UPA i Litwinami, wojnie polsko-polskiej, partyzantce i dokonaniach Burego.

Nie będę podawać szczegółów czy cytować licznych wypowiedzi świadków. Są zbyt wstrząsające i każdy powinien zmierzyć się z nimi samemu. Ta książka otwiera oczy i zmusza do skonfrontowania się z własnymi przekonaniami na temat AK.

 

Nieznośna lekkość zabijania 

Wojciech Lada nie tylko przytacza fakty, ale umieszcza je także w kontekście psychologicznym. Logicznie tłumaczy w ten sposób, jak nienormalne warunki są w stanie zmienić normalnego człowieka w potwora. Tym, co uderza w zeznaniach oprawców jest ich “nieznośna lekkość zabijania”:

Młoda psychika posiada zdumiewającą zdolność adaptowania się do nowych warunków i w żadnych wspomnieniach likwidatorów nie ma ani słowa o jakimkolwiek wstrząsie psychicznym. Jest natomiast sporo o tym, że zabijanie przychodziło zaskakująco łatwo, a co gorsze – wciągało.

Lada cytuje też wybitnego badacza mrocznych stron AK Tomasza Strzembosza, który mówił, że:

posiadanie broni zmieniało psychikę chłopaka i czyniło z niego mężczyznę, ale mogło też zrobić z niego bandytę.

I chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że ukrywający się w lesie partyzant musiał mieć ogromne samozaparcie, by nie wyrzec się swoich wartości.

 

Dla kogo?

Książkę Bandyci z Armii Krajowej polecam wszystkim, którzy są gotowi na zmierzenie się z niepodkoloryzowaną historią II Wojny Światowej. Uprzedzam – to nie jest łatwa i przyjemna lektura, jednak zdecydowanie warta uwagi.

 

Książkę Bandyci z Armii Krajowej Wojciecha Lady kupicie tutaj >>

Malwina Pietrewicz