Banda Czarnej Frotté - recenzja książki

Dzieciaki uwielbiają opowieść Justyny Bednarek o skarpetkach, które przez dziurę pod pralką ruszają w szeroki świat, żeby stawić czoła przygodom i niebezpieczeństwom. To, że uwielbiają, to jestem pewna, bo z moim trzylatkiem przerobiliśmy Bandę Czarnej Frotté czterokrotnie i mam wrażenie, że książkę znam już na pamięć. Musiałam go długo namawiać, żeby dostać szansę przeczytania mu do poduszki innej książki, bo w stasinych pragnieniach wieczornej lektury bajka o skarpetach zakorzeniła się bardzo silnie. Myślę, że najwyższy czas na recenzję.

Banda Czarnej Frotté - recenzja książki. Nowa część serii w TaniaKsiazka.pl >>

Tekstylna podróżniczka i jej kamraci

Główna bohaterka to smutna skarpetka. Nie dość, że nie ma pary, bo jej towarzyszka wyruszyła na wędrówkę już dawno temu, to jeszcze ma dziurę zacerowaną czerwoną nitką. Gdy mama małej Be z wielkim rumorem zabiera się za porządki, Czarna w ostatniej chwili czmycha przez dziurę pod pralką. Z podziemnymi korytarzami, do których trafia, jest tak, że każdą uciekinierkę prowadzą w inne miejsce. Zatem nasza bohaterka trafia do portu, a stamtąd na piracki statek. Nie trudno się domyślić, że przed nią mnóstwo ciekawych i zabawnych przygód.

Banda Czarnej Frotté – recenzja książki

Banda Czarnej Frotté. Nowa część serii w TaniaKsiazka.pl >>Najważniejszą recenzją jest to, jak bardzo książka spodobała się mojemu małemu czytelnikowi. To w końcu opowieść skierowana do dzieci. Jego uwagę przykuły nie tylko przygody skarpetki i jej przyjaciół, ale też ilustracje Daniela de Latour. Opowieść jest zabawna, chociaż niektórych motywów, zwłaszcza nawiązań do mitologii, mój trzylatek nie miał szans zrozumieć. Ale to nie wada, bo to przecież książka dla trochę starszych dzieci. I to wielki plus, że takie odwołania w fabule się pojawiają.

Co podobało się mi, jako rodzicowi? To, że Banda Czarnej Frotté to opowieść o przyjaźni i o tym, że razem zawsze można zdziałać więcej. Że nie można nikogo skreślać, dlatego, że jest inny i czasem warto poprosić o pomoc. To opowieść o tym, że długie skrywanie urazy i zazdrość nie prowadzą do niczego dobrego. A szczęście można odnaleźć tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.

Książkę o Czarnej Frotté i  jej bawełnianych przyjaciołach: Malinowej z Truskawką, Bladym Niko, Pinkertonie, Kubaracie z Bukaresztu, Gromisławie i Cierpisławie polecam wszystkim młodszym i starszym czytelnikom. A zwłaszcza tym, którzy cenią humor sytuacyjny. Ta opowieść z pewnością nie raz Was rozbawi, a tekstylne bohaterki zostaną z Wami na długo.

Znacie już książki Justyny Bednarek z serii o skarpetkach? Jak podobały się Waszym małym czytelnikom?

Książkę Banda Czarnej Frotté możecie znaleźć w tym miejscu.

Ocena Anety
  • 7/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 7/10
  • 8/10
    Jak oceniam styl pisania, język i warsztat autora? - 8/10
  • 8/10
    Czy warto przeczytać tę książkę ponownie? - 8/10
  • 9/10
    Czy bohaterowie wzbudzili sympatię? - 9/10
8/10

Fragment recenzji

Najważniejszą recenzją jest to, jak bardzo książka spodobała się mojemu małemu czytelnikowi. To w końcu opowieść skierowana do dzieci. Jego uwagę przykuły nie tylko przygody skarpetki i jej przyjaciół, ale też ilustracje Daniela de Latour.

Sending
User Review
0/10 (0 votes)
Aneta Świderska