NowośćPolecamyRecenzje

17 podniebnych koszmarów – recenzja książki

17 podniebnych koszmarów - recenzja książki

Tym razem do recenzji wpadł mi zbiór opowiadań pod redakcją Stephena Kinga i Beva Vincenta, 17 podniebnych koszmarów, wydany przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Wprawdzie  nie miałam zbyt wielu okazji do latania samolotem, ale i tak bardzo mi się podobało! Także nawet się nie zawahałam, książkę chwyciłam w ciemno. 😉 Zapnijcie zatem pasy i ruszamy!

17 podniebnych koszmarów – recenzja książki

Jak sam tytuł wskazuje – na książkę składa się 17 opowiadań traktujących o przygodach w chmurach. Stephen King w przedmowie wyznaje, że latać nie cierpi i przytakuje cytatowi z jednego opowiadania, nazywającego samoloty wyjącymi machinami śmierci. Sama okładka w czerwono-czarnych barwach przyprawia o dreszcze, ale przejdźmy do treści.

Autorami opowieści są autorzy przeróżni, bardziej lub mniej współcześni. Nawet tacy, których twórczość datuje się praktycznie na równi z próbami wzbicia się w powietrze przez braci Wright, jak np. sir Arthur Conan Doyle. Uważam ten zabieg za ciekawy smaczek! Spotkamy się tu również z Rayem Bradburym, Danem Simmonsem, samym Kingiem jak i jego synem, Joe Hillem. I jak to z opowiadaniami bywa, co głowa inna mowa. Inny pomysł, inny styl, język. Także tego, co nas spotkać może w samolocie, jest naprawdę ogrom. 🙂

Zbiory opowiadań mają to do siebie, że zdarzają się bardziej, jak i mniej pociągające. Parę przyprawiło mnie o szybsze bicie serca (na przykład Lucyferze!), ale większość jednak wręcz przeciwnie. Niestety, znane nazwiska autorów-redaktorów nie pomogły. Może gdybym nie czytała tych historii po dwie, trzy, ale dawkowała… Może to sprawiłoby, że temat by mnie nie znużył. Niestety już tak mam, że nie potrafię czytać dwóch książek naprzemiennie. Aczkolwiek złego słowa nie mogę powiedzieć na temat przedmowy, posłowia, a także krótkich notek dotyczących autora umieszczonych przed każdym opowiadaniem. Panowie King i Vincent mają zdecydowanie poczucie humoru. 🙂

Także podsumowując – nie mówię, że nie polecam całkowicie, bo dla tych kilku perełek warto po tę pozycję sięgnąć, a nuż Wam bardziej przypadnie do gustu!

Poniżej zostawiam Wam trailer książki, a samą powieść znajdziecie TUTAJ. Przekonajcie się sami czy warto. 🙂

Moja ocena
  • 5/10
    Jak mocno książka mnie wciągnęła? - 5/10
  • 6/10
    Wizualna ocena książki - 6/10
  • 5/10
    Czy książka trzyma w napięciu? - 5/10
5.3/10

Fragment recenzji

Jak sam tytuł wskazuje – na książkę składa się 17 opowiadań traktujących o przygodach w chmurach. Autorami opowieści są autorzy przeróżni, bardziej lub mniej współcześni. Zbiory opowiadań mają to do siebie, że zdarzają się bardziej jak i mniej pociągające. Niemniej jednak warto tę książkę przeczytać, ze względu na kilka perełek.

Anna Podurgiel