Najlepszy powód by żyć

Mój recenzencki nos mówi mi, że Najlepszy powód, by żyć podbije serca polskich nastolatek. Augusta Docher, znana też jako Beata Majewska, przeniosła zagraniczne young adult w nasze realia i stworzyła książkę, która ma ogromne szanse stać się hiciorem na miarę Gwiazd naszych wina.

Najlepszy powód, by żyć to zabawna i wzruszająca opowieść o miłości, przebaczeniu, wychodzeniu z traumy i zaczynaniu wszystkiego od nowa. Jej główną bohaterką jest Dominika – dziewczyna, która doznała ciężkiego poparzenia i do końca życia będzie się zmagać z konsekwencjami pomyłki swojego ojca. Tak, ojca, bo to właśnie on oblał ją benzyną i podpalił.

Dominika nie radzi sobie w nowej rzeczywistości – jej świat runął, a życie, które tak kochała, skończyło się tamtej feralnej nocy. Los jednak postanawia się do niej uśmiechnąć i stawia na jej drodze przystojnego, młodego lekarza, Tomka. Ale to nie on sprawi, że dziewczyna znowu odetchnie pełną piersią. Tomek ma bowiem brata Marcela, czarną owcę rodziny, lekkoducha i ironistę, dla którego liczą się tylko imprezy i zaliczanie łatwych panienek.

A może to tylko pozory? Może pod maską twardziela, Marcel skrywa zupełnie inne oblicze? Co się stanie, gdy ta dwójka zacznie odkrywać prawdę o sobie, pozbędzie się wszystkich zahamowań i postanowi żyć na własnych, lepszych niż dotychczas zasadach?

Najlepszy powód, by żyć –  Marcel i Dominika

Wiem, co powiedzą sceptycy young adult – że Docher powiela schematy, że czytanie o chorych nastolatkach i ich miłościach jest nudne, a okładka tendencyjna. I pewnie jest w tym dosyć spore ziarno prawdy… które polecam zignorować, bo co tu dużo mówić – ta historia jest świetna, naturalna oraz pozbawiona wszelkich przejawów nadęcia. Okej, momentami jest trochę ckliwie, ale wszystkie mankamenty przykrywa jedna postać – Marcel.

Marcel nie jest chłopakiem idealnym. Ma niewyparzony język, często robi ludziom na złość i wcale mu się nie śpieszy do wkraczania w dorosłość. Raczej marny kandydat na męża. Ale jest w tym swoim podejściu do życia szczery oraz niesamowicie uroczy, dlatego szybko zdobywa serce Dominiki i pewnie nie będzie miał problemów skraść go rzeszy Czytelniczek. Jego przemyślenia potrafią rozśmieszyć do łez – Docher świetnie czuje język nastolatków, dlatego nie ma w wypowiedziach Marcela absolutnie żadnej sztuczności. Dawno nie spotkałam tak naturalnego bohatera książki i za tę kreację autorce należą się duże brawa.

Jeśli chodzi o Dominikę, to jej również daleko do bycia poturbowaną przez los ofiarą. Ma za sobą ciężkie doświadczenia, ale mimo to nie straciła trzeźwego podejścia do świata, potrafi walczyć o swoje i nie poddawać się, nawet jeśli wszystko idzie nie tak, jak powinno. To dziewczyna z krwi i kości, miewa złe momenty, rzadko opuszcza gardę, posiada wielkie serce oraz dar do zjednywania sobie ludzi. Bohaterka na miarę naszych czasów, z którą nastolatki zapewne masowo będą się utożsamiać.

Najlepszy powód, by żyć –  trudne tematy, skomplikowana miłość

Docher w swojej książce porusza kilka trudnych tematów – mamy tu bowiem i chorobę, i poturbowane relacje rodzinne, zranioną przyjaźń oraz zawiedzione nadzieje. Oprócz tego pojawia się także wątek wczesnego rodzicielstwa. Dużo, jak na jedną powieść. Ale wbrew pozorom Czytelnik nie ma wrażenia przeładowania. Wręcz przeciwnie – wszystko tu naturalnie ze sobą współgra, a na pierwszy plan wysuwa się najważniejsza kwestia – dojrzewanie uczucia dwojga młodych ludzi.

Najlepszy powód, by żyć to książka w głównej mierze o miłości. Nastoletniej, ale skomplikowanej i nad wyraz dojrzałej. Mimo że bohaterom nic nie wróży szczęśliwego zakończenia, to ich wspólna podróż pokaże zupełnie coś innego. A jeśli chodzi o ważne dla fanek young adult „momenty” – to owszem, nastąpią i będą całkiem smacznie podane.

Najlepszy powód, by żyć polecam nastolatkom i tylko dziewczynom, bo to typowo babska powieść. Miłośniczki young adult – nie zawiedziecie się!

Kup książkę Najlepszy powód, by żyć Augusty Docher w sklepie internetowym TaniaKsiazka.pl>>

Malwina Pietrewicz